HMS Victory, 1:96, Shipyard

Dział poświęcony modelarstwu kartonowemu i kartonowo-fornirowemu plus inne techniki pokrewne
Awatar użytkownika
Jarcio
Posty: 93
Rejestracja: 17 lut 2011, 13:43

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Jarcio »

Tomku. Do malowania ramek gretingu użyłem akrylowego Talensa z serii Van Gogh, nr 409, Burn Umber. Fajnie się tym maluje bo to jest farba transparentna, a zatem po odpowiednim pociągnięciu pędzlem tworzą się delikatne smugi imitujące różne odcienie drewna. Jeśli chodzi natomiast o samą kratownicę, to nie jest ona malowana. To jest czysty, polakierowany fornir olchowy.
Awatar użytkownika
Jarcio
Posty: 93
Rejestracja: 17 lut 2011, 13:43

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Jarcio »

Mozolne układanie planek dobiegło końca; nigdy więcej. Na ułożenie poszycia wykorzystałem ok. 1350 planek o różnej długości. Teraz to już będzie z górki :D ; pozostało ułożyć tak ze 3000 miedzianych płytek poszycia dennego, kilkaset desek pokładu, wykonać jakieś 760 bloków różnej wielkości (w przeważającej części dwumilimetrowych), ukręcić jakieś 450 metrów lin o różnej średnicy, wykonać maszty, reje, żagle i ładnie połączyć to w całość. Pikuś. :lol:
Kadłub będzie oczywiście jeszcze szlifowany i lakierowany aż do uzyskania pożądanego efektu przed właściwym malowaniem.

DSC_7499.jpg

DSC_7509.jpg

DSC_7507.jpg

DSC_7517.jpg

Tutaj zrobiłem błąd, którego już raczej nie będę naprawiał, bo musiałbym zdemolować poszycie na burtach. Chodzi o otwory na drzwi w dziobowej wrędze – ich dolne krawędzie powinny być na tym samym poziomie co pokład i nie powinno być tam tego małego progu.

DSC_7503.jpg

Wykonałem sobie taki mały fragment burty dla przetestowania malowania; wydaje mi się, że wygląda to całkiem przyzwoicie. W modelu nie będę uwzględniał nowej kolorystyki żółto łososiowej. Postanowiłem zastosować blady odcień żółci tzw. żółć neapolitańską. Nowe „wybarwienie” jakoś mnie nie przekonuje. Nie będzie to zgodne z prawdą historyczną, ale trudno, jakoś będę musiał z tym żyć. ;)

DSC_7516.jpg


CDN...
Awatar użytkownika
krzysztof
Posty: 973
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: krzysztof »

Nie dasz rady wyciąć progu. Są taki malusie piłki Olfy.... Planki wyszły fantastycznie
pozdrawiam Krzysztof

krzysztof.t.wasilewski@wp.pl
Awatar użytkownika
Jarcio
Posty: 93
Rejestracja: 17 lut 2011, 13:43

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Jarcio »

Niestety Krzysztofie piłą nie da się tego estetycznie wyciąć. W końcu to preszpan a nie drewno :)
Awatar użytkownika
Art-UR
Posty: 27
Rejestracja: 25 wrz 2015, 20:24

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Art-UR »

Eeee, nie dałes długo na się czekać, roczek, jak z bicza.... :D
Że w połowie nawet okręt Ci się odbarwił, nic tam, pikuś.

Co?? nigdy więcej plankowania?, że Ci w kość dał ów wymyślony przez siebie preszpan? No tak, nie ma to jak fornir czy zwykły, szlechetny, czysty, dziewiczy, nie malowany karton ;)

Toś mi świtem bajurzył i awantury wyczynial o zaniżonym pokładzie, a sam furty zatrzasnąłeś?! Nie-ład-nie tak kolegę wpuszczać...
Z progami nie piernicz, wszystsko da się zrobić bo takiego błędu Ci nie wybaczy nawet, a może przede wsztyskim on, Jarcio. Będzie wiercił, aż przewierci. Na pw. powiem, jak to zorbić, za free :)
Wracając do kartonowania, nie chciałeś użyć barwionki? (mam na myśli to coś niebeskie). Kolorów jest multum niemal, jakie chcesz.

Próbka burty wyszła bardzo fajnie.
Awatar użytkownika
Jarcio
Posty: 93
Rejestracja: 17 lut 2011, 13:43

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Jarcio »

Dawno mnie tutaj nie było, co nie oznacza, że budowa zamarła. Postępy nie są znaczne, ale wynika to z faktu, że naprawiałem popełnione błędy, co ograniczyło czas budowy kolejnych, nowych detali okrętu.
Po pierwsze zmieniłem dziobową wręgę, przesuwając otwory tak, aby stykały się z krawędzią małego pokładu dziobowego. Udało się bez większych szkód wykroić stary element i wstawić nowy.

DSC_9179.jpg

Następnie rozpocząłem parce nad wewnętrznym nadburciem. Było ono już całkowicie wykonane, ale nie podobał mi się efekt końcowy, w szczególności obramowania ambrazur. W związku z tym zostały one zerwane i wykonane na nowo. Dotychczasowe czerwone paski zastąpiłem kwadratami z wyciętymi i pomalowanymi na czerwono otworami.

DSC_9176.jpg

DSC_9182.jpg

Dodałem nieprzewidziane w wycinance 4 knagi, po dwie na każdym nadburciu. Knagi przeznaczone są do mocowania szotów foka i halsów grota. Powstały też pokładniki – na razie nie są wklejone bo uniemożliwiałyby późniejsze zamocowanie lawet.

DSC_0056.jpg

DSC_0062.jpg

Wykonałem też dwa ozdobne panele, w miejscu dotychczas istniejących, na czarno pomalowanych wręg. Wprawdzie – z uwagi na zakrycie pokładem - będą one widoczne tylko przez otwory ambrazur i co nieco przez głowy otwór we wnęce na ćwierćpokładzie, ale jakoś dręczyło mnie pozostawienie tego elementu w dotychczasowym stanie. Poza tym było to trochę ćwiczenie warsztatu przed wykonaniem tych paneli, które będą widoczne na górnym pokładzie.

DSC_0059.jpg

DSC_0060.jpg

Poszczególne etapy wykonania prezentują poniższe fotki.

DSC_0014.jpg

DSC_0015.jpg

DSC_0019.jpg

DSC_0022.jpg

Fazowanie tych ukośnie ściętych elementów wykonywałem poprzez nacinanie elementu ukośnie ułożonym skalpelem, dociskając ostrze zgodnie z kierunkiem strzałki. Taki zabieg należy wykonywać za pomocą nowego, ostrego ostrza i na jakiejś starej macie do cięcia. Ukośne cięcie skutkuje bowiem zniszczeniem
maty.
Awatar użytkownika
lkemot
Posty: 156
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: lkemot »

No to w końcu dołączyłeś, bo roboty huk
A robótka bardzo ładna.
Pozdrawiam
Tomekl vel lkemot

W stoczni: Victory, Akagi
W porcie: Santa Leocadia, Yamato, Lexington, H.M.S Cleopatra, Le Coureur, Szebeka
Awatar użytkownika
Mumin
Posty: 1
Rejestracja: 11 maja 2015, 12:56

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Mumin »

Jarcio pisze:Fazowanie tych ukośnie ściętych elementów wykonywałem poprzez nacinanie elementu ukośnie ułożonym skalpelem, dociskając ostrze zgodnie z kierunkiem strzałki.


Tak robią mistrzowie, dla pozostałych śmiertelników istnieją noże do passe-partout. Np. Olfa robi: http://www.olfa.pl/pl/product/124
Awatar użytkownika
Art-UR
Posty: 27
Rejestracja: 25 wrz 2015, 20:24

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Art-UR »

A ja się cieszę po dwakroć, że wróciłeś jak "Popiołkowa" :D oraz, że nie odpuściłeś furtom na niebieskim przodku.
Fajne urządzenie pokazał Mumin, ja nie odważyłem się na ścięcia pozostając przy zagniataniu kantów kulką.
Wspomniałeś o lawetach, mnie to niebawem czeka, więc poczekam na wenę od Ciebie, nie daj tylko zbyt długo...
Awatar użytkownika
Jarcio
Posty: 93
Rejestracja: 17 lut 2011, 13:43

Re: HMS Victory, 1:96, Shipyard

Post autor: Jarcio »

Mały update. Wykonałem schodnie prowadzące z luków górnego pokładu na pokład środkowy. Jako, że lubię utrudniać sobie modelarskie życie postanowiłem wykonać je tak, aby w miarę przypominały oryginalny sposób ich wykonywania.

DSC_0107.jpg

W pierwszej kolejności wyznaczyłem policzki schodni, rysując je pod odpowiednim katem (60 stopni), jako lustrzane odbicia.

DSC_0064.jpg

Następnie poprzecznie doklejałem pomalowane paski preszpanu; odległości pomiędzy poszczególnymi listewkami ustalałem za pomocą paska dystansowego, odpowiadającego grubości stopnia.

DSC_0068.jpg

Po naklejeniu wszystkich poziomych pasków powstała swego rodzaju choinka.

DSC_0085.jpg

Następnie odciąłem policzki schodni, tnąc po uprzednio wyrysowanych liniach; powstały w ten sposób swego rodzaju grzebienie z otworami, w które ostatecznie wkleiłem stopnie.

DSC_0082.jpg

I to na razie na tyle.

PS
Arturze. Niestety zmartwię Cię, albowiem następny etap prac to wykonanie uchwytów na kule, szlifowanie kadłuba i stewa. Z lawetami będziesz zatem musiał uporać się sam, a ja sobie od Ciebie odgapię :D .


CDN
ODPOWIEDZ