Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Czyli warsztat szkutnika
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 349
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Post autor: Hadżi »

Witam!

Czy komuś z Was przydarzyło się coś takiego? Bo mnie nie raz. Wkurzył mnie ten szajs kupiony w sieciówce niemieckiej. Zazwyczaj rozłamywało się jedno ramię, więc jak się drugi ścisk rozłamał, to dwa ramiona dobre łączyłem z sobą. Ale jak zniszczyłem już którąś z kolei, to mnie zaczynał szlag trafiać. Sprężyny są dość mocne, natomiast tworzywo słabe. Kiedy się jeden ścisk z hukiem ześliznął, to na szczęki nakleiłem papier ścierny. Ścisk już trudniej się ześlizgiwał lub wcale, ale nieostrożnie zdejmując znów strzelił i się rozłamał. Rozłamywał się wówczas, gdy szczęki uderzały się z całą siłą sprężyny. Myślałem, co by tu zrobić, aby temu zapobiec. O czymś, co by zamortyzowało uderzenie. Wpadłem na pomysł, aby spiąć końce rękojeści czymś, co by nie dopuszczało do uderzenia. I do głowy mi przyszła zwykła trytka. Przewlokłem przez istniejące otwory i tak zacisnąłem, aby szczęki się całkiem nie stykały. Jeżeli trzeba coś cienkiego ścisnąć, to zawsze można coś na grubość podłożyć. Trytka zaczęły później wkurzać mnie te ruchome szczęki, które w najbardziej nie odpowiednim momencie się wywracały. Czy ktoś używa ścisków z takimi szczękami? Bo ja nie. Zacząłem się zastanawiać, w jaki sposób ograniczyć to wywracanie Wymyśliłem też najprostszy sposób. Przewierciłem wiertłem 1 mm szczęki na wylot. Od spodu włożyłem szpilki krawieckie. U góry nałożyłem na szpilkę blaszkę z otworem. Blaszkę przykleiłem do stałej szczęki i zagoiłem po bokach, Szpilkę zagoiłem do góry i obciąłem nadmiar. Zachowane jest minimalne wychylenie szczęk, jakie jest przy zamkniętych szczękach w pozycji „0”. I problem zniknął. Na przedstawionych zdjęciach widać szczegóły.
Ściski uszkodzone01.jpg
Ściski uszkodzone02.jpg
Ściski uszkodzone03.jpg
Ściski uszkodzone04.jpg
Ściski uszkodzone05.jpg
Ściski uszkodzone06.jpg
Ciąg dalszy nastąpi.

Następnym razem opiszę jak reanimowałem inny szajs z niemieckiej sieciówki (ściski stolarskie, te z dźwigniami).

Pozdrawiam

„Hadżi”
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
Andrzej63
Posty: 8
Rejestracja: 15 paź 2017, 19:48

Re: Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Post autor: Andrzej63 »

Ja takie cuda kupuje w polskiej sieciowe i też pękają. Czy w niemieckiej czy polskiej nie ma różnicy . To trzeba kupować na kilogramy .
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 349
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Post autor: Hadżi »

Witam Andrzeju!

Widocznie zaopatrują się z tego samego źródła, nie kupowałem w polskiej tylko niemieckiej bo mam ją pod "nosem". Widziałem tez na targu, ale nie zdecydowałem się na zakup.

Pozdrawiam

"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 349
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Post autor: Hadżi »

Witam!
Mam też takie ściski zatrzaskowe. Jeśli chodzi o budowę są dość solidne. Szczęki się odchylają, ale nie wywracają na drugą stronę. Nie mniej też mają jedną wadę. Zębatka zatrzaskowa jest z jakiegoś metalowego odlewu. Jedna jest nieruchoma, druga odchylana. I właśnie ta nieruchoma jest osadzona w plastiku i zaklejona takim trójkątem (zaznaczyłem czerwonym kółkiem na zdjęciu. Tam właśnie się też wyłamuje. Skleiłem to we właściwym miejscu, przewierciłem i wcisnąłem metalowy sworzeń. Mam ich cztery, dwa duże i dwa małe. Jeden z tych małych już reanimowałem.
Ścisk zaciskowy01.jpg
Ścisk zaciskowy01a.jpg
Ścisk zaciskowy02.jpg
Kupiłem też inny szajs w sieciówce, czyli ścisk dźwigniowy inny niż pozostałe. Cały metalowy, a jakże. Plastykowe są tylko nakładki ściskające. I co? Ano trzask prask i ścisk zepsuty. Nie trzeba wcale używać dużej siły, aby go złamać. Widocznie zamiast ściskać dwa kawałki drewna trzeba ich używać do ściskania tektury falistej. I wcale nie sprzedawali ich na kilogramy. Zdjęcia przedstawiają uszkodzenie, a ja zastanawiam, co z tym fantem zrobić. Pewnie z czasem coś wykombinuję.
Ścisk dźwigniowyS01.jpg
Ścisk dźwigniowyS02.jpg
Ciąg dalszy nastąpi.

Następnym razem opiszę jak reanimowałem inny szajs z niemieckiej sieciówki (ściski stolarskie, te z dźwigniami).

Pozdrawiam

„Hadżi”
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
Andrzej63
Posty: 8
Rejestracja: 15 paź 2017, 19:48

Re: Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Post autor: Andrzej63 »

Sylwester , Ty jesteś poprostu za silny. Masz imadło w rękach .
A na poważnie to masz rację, to się nadaje do tektury. Ile ja już wyrzuciłem tej chińszczyzny . Kupuję teraz tylko firmy Wolfcraft. Nie do zajechania .
Powodzenia w reanimacji .
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 349
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Post autor: Hadżi »

Witam Andrzeju!

Dzięki za informację. Ja mam wiele innych i różnych ścisków, ale do innych zastosowań niż modelarskie i są dobre.
Do modelarstwa potrzebne są małe, ale też wytrzymałe. Jeżeli Ty mówisz, że Wolfcraft jest dobry to dokonam zakupu.

Pozdrawiam

"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Awatar użytkownika
Hadżi
Posty: 349
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Czy komuś coś takiego się przytrafiło?

Post autor: Hadżi »

Witam!
I to już ostatnie narzekanie na ściski. Ściski te posiadają dźwignię zaciskową. Ja kupiłem sobie te najmniejsze do celów modelarskich. Coś chciałem unieruchomić do blatu i jeden od razu diabli wzięli. Urwała się dźwignia. Rozkręciłem i okazało się, że ułamał się ząb naciskowy i pękło też gniazdo osi. Z osią mały problem, gorzej z dźwignią. Ząb naciskowy gruby, dźwignia po obrysie pogrubiona. Najsłabszy punkt dźwigni jest przy osi. Gniazda osi zajmują 2/3 grubości. Dźwignię wykonałem, więc z płaskownika o gr. 1/3 całości. Gniazda przewierciłem na wylot. Ale dźwignia latała od ścianki do ścianki jak przysłowiowy żyd. Dorobiłem, więc ze sklejki nakładki i całość znitowałem. Ścisk działa bez zarzutu.
Ścisk dźwigniowyM01.jpg
Ścisk dźwigniowyM02.jpg
Ścisk dźwigniowyM03.jpg
U syna w warsztacie znalazłem trzy małe i dwa duże ściski dźwigniowe rzucone w kąt złomowy. Małe z tym samym uszkodzeniem, w dużych języki naciskowe się nie zerwały, dźwignie są grube. Zerwały się gniazda osi. Małe nareperowałem w ten sam sposób. W dużych, w miejscu gniazd nawierciłem otwory na wylot i osią są śruby z nakrętkami dopóki się dźwignia nie złamie. Szczegóły przedstawiają zdjęcia.
Ścisk dźwigniowyD01.jpg
Ścisk dźwigniowyD02.jpg
Pozdrawiam

„Hadżi
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=48069
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
ODPOWIEDZ