HMS Fly 1:64

Pierwsze kroki w modelarstwie szkutniczym
Awatar użytkownika
dali
Posty: 43
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55

Re: HMS Fly 1:64

Post autor: dali »

Janku, bardzo ładnie wyszło Ci to wycięcie w pokładzie na schody, teraz dobrze to wygląda, jufersy eleganckie, wszystko wygląda super. Przyznam się że jakieś piętnaście lat temu byłem o krok od kupna FLY i widzę że nie zrobiłbym błędu, model bardzo ładnie się prezentuje.

Pozdrawiam Piotrek
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 14
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Re: HMS Fly 1:64

Post autor: Emerjan »

Trochę Piotrek szkoda że nie kupiłeś Fly, byłaby niezła ściągawka i wzór do naśladowania. Mnie wpadła w oko smukła sylwetka i pajęczyna olinowania a ponadto zachowały się plany dostępne w Narodowym Muzeum Morskim w Anglii obszerna historia łącznie z nazwiskami kapitanów i zapisami w dziennikach pokładowych. Fakt ten jak również sporo zdjęć i relacji w necie przesądziły o wyborze właśnie tej jednostki. Istotne też jest to że jest to mały żaglowiec bo na liniowcu łatwo polec. Obszerność źródeł pozwala niwelować uproszczenia producenta zestawów a nawet korygować jego błędu. W dzisiejszej relacji są dwa takie przypadki. Pierwszy to balustrady okalające zejścia na niższe pokłady, w zestawie są one z linki rozpiętej na 4 słupkach a rzeczywiście były z drewna. Drugie uproszczenie to wyprostowanie poręczy przy zejściu na śródokręcie a faktycznie przypominało literę s. Co do postępów w budowie to wstawiłem 10 armat. Pomysł z wciąganie ich przy pomocy linek przewleczonych przez oczka nie był najszczęśliwszy ale po niezłej gimnastyce udało się. Po zamocowanie armat na samych linkach model zrobił się głośny, armaty grały przy najmniejszych przechyłach czy wstrząsach. Uspokoiłem tą orkiestrę dając kropelkę kleju pod koła lawet. Jest cisza i tylko dzwon okrętowy się kołysze. Taklowanie armat odbywa się przy pomocy bloczków 2 mm co na początku było szkołą cierpliwości ale teraz nie mam już z tym problemu. Wstawiłem też wszystkie "mebelki" na pokłady łącznie z kuchnią z blaszki mosiężnej 0,1 mm. Teraz mogę położyć olej a puki będzie sechł zajmę się resztą armat. Pozdrawiam Janek
Załączniki
prawidłowe poręcze
prawidłowe poręcze
osadzone armaty
osadzone armaty
P1015103.JPG
wstawiona kuchnia widoczna jest jedynie od strony popielnika, cook pracował tyłem do kursu okrętu
wstawiona kuchnia widoczna jest jedynie od strony popielnika, cook pracował tyłem do kursu okrętu
komplet na pokładzie
komplet na pokładzie
przymiarka do podstawki
przymiarka do podstawki
Awatar użytkownika
PiotrekM
Posty: 12
Rejestracja: 01 kwie 2011, 21:41

Re: HMS Fly 1:64

Post autor: PiotrekM »

Bardzo fajnie Ci ten model wychodzi. Jakies dwa lata temu sklecilem Pegasusa tez od Amati a ze Fly i Pegasus to byly siostry jednostki to moj Pegasus wyglada dokladnie tak samo jak Twoj Fly. Czeka Cie duzo frajdy z olinowaniem bo sporo tego jest, ale instrukcja jest dokladna i nie powinna Ci sprawic klopotow.
DSC00600.JPG
DSC00600.JPG (97.12 KiB) Przejrzano 503 razy
Serdecznie Pozdrawiam
Piotrek
Awatar użytkownika
ralfee3
Posty: 31
Rejestracja: 25 wrz 2017, 22:52

Re: HMS Fly 1:64

Post autor: ralfee3 »

Takie tempo to ja rozumiem, bardzo pięknie to wygląda.
pozdrawiam,
Rafał
--------------------------------------------
w porcie: K&M
w stoczni: HMS Enterprize 1774
Awatar użytkownika
mati
Posty: 465
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: HMS Fly 1:64

Post autor: mati »

Jak już mowa o olinowaniu to do tej i większości HMSów tylko Rigging Period Ship Models by Lennarth Petersson.
Biblia i tyle w temacie.

Podpowiem, że jak nie książka w twardej lub miękkiej oprawie to... hmmm, że tak powiem internet stoi otworem :lol: :lol: :lol:

Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 14
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Re: HMS Fly 1:64

Post autor: Emerjan »

Kapitalne na Kodze jest to że koledzy spieszą z pomocą. Tak trzymać. Piotrek Ty miałeś trochę trudniej bo Pegasus ma miedziowanie a Fly nie. Pierwsze spojrzenie na Twój model skupia uwagę na olinowaniu a dopiero potem każdy modelarz zerknie na szczegóły. Mając to na uwadze prawidłowe położenie i napięcie linek uważam za bardzo istotne i sugestia Matiego dotycząca pracy Peterssona staje się obowiązkowa. Liny w zestawie te cienkie, jasne są do przyjęcia ale te czarne wymagają wymiany i trzeba będzie je ukręcić. Jeszcze do Rafała to zestawy mają to do siebie że buduje się je szybciej a czas w stosunku do Twojego modelu jest nieporównywalny. Weźmy takie okucia nad którymi teraz pracujesz to jest ich dużo i są trudne technologicznie a ja wyciąłem z blaszki foto-trawionej i poczerniłem. Samo czernienie zajęło mi 10-12 godzin a twardy pędzel szczeciniak którym pocieram w płytkim naczyniu mosiężne okucia uległ degradacji co pokazuję na załączonym zdjęciu. Same modele też będą nieporównywalne. Pozdrawiam Janek
Załączniki
narzędzia do czernienia
narzędzia do czernienia
Awatar użytkownika
Emerjan
Posty: 14
Rejestracja: 13 wrz 2019, 09:03

Re: HMS Fly 1:64

Post autor: Emerjan »

Kadłub praktycznie zakończony bo do zamontowania pozostały słupki od trapu i drobnica która przeszkadzałaby przy montażu takielunki. Armaty otaklowane, mechanizm koła sterowego też i można iść wyżej. Na plus dla Amati należy zaliczyć że armaty mają emblematy Georga III i kurki zapalników kapiszonowych. Parę fotek. Pozdrawiam Janek
Załączniki
P1015116.JPG
P1015117.JPG
P1015119.JPG
P1015120.JPG
P1015122.JPG
ODPOWIEDZ