Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Dział poświęcony modelarstwu kartonowemu i kartonowo-fornirowemu plus inne techniki pokrewne
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 368
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Kon_Bar »

Ostatnio posprzątałem pracownię i pomyślałem, że można by coś posklejać... Paluszki zastały się przez ostatnie miesiące, więc przed powrotem do większych modeli postanowiłem skleić jakąś "pchełkę" (powiedzmy nie Victory a raczej szalupa do niego :D ). Wybór padł na modelik trabaccolo - typ łodzi używany na Adriatyku od kilkuset lat. Kto nie czyta uwag wydawcy ("Model nie zbyt duży, ale wymagający czasu.") ten sobie szkodzi :lol:

Po obejrzeniu wycinanki (zakupionej w Empiku) szybko zakupiłem na stronie WAK dodatki w postaci laserowo wycinanego szkieletu i żagli. Strzał w dziesiątkę (przynajmniej ze szkieletem) - samodzielne wycinanie dziesiątek części z kartonu 0,5 mm na 100% skończyłoby się tragicznie (albo dla modelu albo dla moich "paluszków"). Korzystając z "gotowca" już po 2 czy 3 godzinach (sic!) miałem gotowy i co najważniejsze całkiem symetryczny szkielecik :)

trabaccolo_001_szkielet.jpg

Idąc za ciosem przykleiłem podpokład...

trabaccolo_002_podpokład.jpg

... po czym wyszlifowałem skosy na wręgach i zacząłem przyklejać podposzycie. Tu nie sugerowałem się numeracją części lecz zacząłem oklejać od środka okrętu jednocześnie ku dziobowi i rufie (kolejność klejenia oznaczają zielone numery). Oczywiście NIE wyciąłem od razu wszystkich elementów podposzycia, ale wycinałem je pojedynczo i dopiero gdy spasowałem poprzedni element wycinałem kolejny (tu muszę przyznać, że opracowanie modelu jest bardzo dobre - spasowanie sprowadzało się do stwierdzenia, że wszystko pasuje :) ).

trabaccolo_003_pierwsze_poszycie_kolejność.jpg

Po przyklejeniu całego podposzycia całość DELIKATNIE przeszlifowałem aby "zgubić" trochę kantów na łączeniach pasków podposzycia.

trabaccolo_004_pierwsze_poszycie_szlifowane.jpg
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 368
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Kon_Bar »

Gdy rozpoczynałem klejenie postanowiłem, że kadłub wykonam w tzw. standardzie (czyli nie będę go malował ani dodawał za dużo od siebie). Takie postanowienie miało mnie zdopingować do dokładniejszego wycinania i dopasowywania części. W międzyczasie na "sąsiednim" forum kartonowym pojawiła się pierwsza (i jak na razie jedyna) relacja z klejenia tego modelu. Szybko okazało się, że model jednak nie jest takim "spacerkiem" jak początkowo zakładałem...

Trzeba uczciwie powiedzieć, że Autor nie żałował sobie... Pokład i burty wykonał z pojedynczych planek / pasków papieru. Jak łatwo skumulować błędy na tak wykonywanych elementach nie muszę nikogo przekonywać. Pomny więc problemów z ww relacji postanowiłem "pilnować" kołkowania na pokładzie:

trabaccolo_005_pokład_układanie.jpg

Pomimo najszczerszych chęci nie ustrzegłem się niewielkich błędów w części rufowej

trabaccolo_006_pokład_ułożony.jpg

Mimo wszystko pokład wygląda akceptowalnie (zwłaszcza z większej odległości :lol: ) Dla ew kolegów-sklejaczy mogę jedynie zasugerować, aby "skosowali" planki poszycia przy wycinaniu do wewnątrz. Szczególnie gdy chodzi o planki ciągnące się przez cały pokład - nie można ich wycinać przy linijce a ręka ludzka (przynajmniej moja) nie jest dokładna jak ploter :( . Na poniższym powiększeniu zaznaczyłem planki wycięte pod katem prostym (czerwone kropki) i "ukosowane" (zielone). Muszę przyznać, że strasznie żałuję, że tyle czasu zajęło mi zauważenie tej różnicy... Jak się jest "nocnym skrytoklejcą" to tak się ma :lol:

trabaccolo_007_pokład_detale.jpg
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 368
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Kon_Bar »

Oklejanie kadłuba rozpocząłem od lewej burty. Do poziomu pokładu powinno być łatwo (jest podposzycie), powyżej wyczuwam czystą grecką tragedię (nie wiem jak paseczki kartonu 2-4 mm szerokości, klejone "na styk" będą się "kupy trzymać"... szkoda, że autor nie pociągnął podposzycia ponad pokład; nie mam pojęcie czemu tego nie zrobił :?: ). Ponownie postanowiłem zacząć "od środka", aby mieć miejsce na korektę na plankach przy kilu i przy pokładzie.

trabaccolo_008_pierwsza_planka_poszycia.jpg

Przed przyklejeniem kolejnej planki retuszowałem podposzycie w miejscu złączenia (nic mnie tak nie drażni jak białe pole pomiędzy dwiema częściami). Retusz widać wyraźnie na powyższym zdjęciu.

Kolejność klejenia planek pokazuje poniższy kolaż. Raz ku kilowi, raz ku pokładowi (w sumie można było posuwać się w jednym kierunku, skończyć i pójść w drugą stronę, ale tak to mogłem przygotowywać (np. retuszować) po dwie planki na raz. Jakość fotki jest jaka jest, ale nie myślałem wcześniej o takim zdjęciu więc pasowałem dwie mniej / więcej podobne fotografie.

trabaccolo_009_poszycie_etapy_kolaż.jpg

Całość wyszła... trochę gorzej od oczekiwań (są szparki), ale lepiej chyba nie będzie. Mam co prawda plan związany z lakierowaniem kadłuba i wypełnianiem szpar lakierem, ale nierówności poziomów pomiędzy plankami chyba to nie zredukuje więc tłumaczę sobie, że dodają poszyciu trochę realizmu :lol:

trabaccolo_010_lewa_burta_drugie_poszycie.jpg

Jak na "pierwszy dzień" relacji ;) to chyba dosyć już dziś pokazałem - kolejne wpisy postaram się robić regularnie w miarę postępów prac :)
Awatar użytkownika
Art-UR
Posty: 1
Rejestracja: 25 wrz 2015, 20:24

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Art-UR »

Idziesz ostro, w niedzielę pewnie finisz (do ustalenia, którą :D

Pomimo, że planki poszycia nie są podklejane na karton (jeżeli prawidłowo odczytałem zdjęcia), to można je nieco wyoblać dostosowując do poprzecznej krzywizny kadłuba (jeżeli oczywiście planki nie opowiadają szerokości faktycznych dech).
Ten zabieg ułatwiłby lepsze łączenie planek na styk. W swojej praktyce, przy tego typu łączeniach zawsze jednak stosuję paski łączące (technika jak w łączeniu oklejek segmentów przy modelach samolotów).
To że planki powinny się równo układać na podposzyciu kadłuba nie zawsze współgra z równym połączeniem ich krawędzi styku (efekt tzw. klawiszowania, np. przez nierówności podposzycia). Paski łączące można wykonać np. z kalki, która nie powinna zaburzyć wymiarowania po obwodzie.

Zachęcam też do stosowania kleju BCG przy łączeniu krawędzi na styk. W standardzie daje on b. dobre efekty.
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 368
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Kon_Bar »

Art-UR pisze:Idziesz ostro, w niedzielę pewnie finisz (do ustalenia, którą :D

Pokazałem efekt trzytygodniowych wypocin... Człowiekowi nerwy siadają przy retuszowaniu metrów bieżących planek ;)

Art-UR pisze:Pomimo, że planki poszycia nie są podklejane na karton (jeżeli prawidłowo odczytałem zdjęcia), to można je nieco wyoblać dostosowując do poprzecznej krzywizny kadłuba (jeżeli oczywiście planki nie opowiadają szerokości faktycznych dech).

Niestety planki są podklejone do 0,5 mm :( . Próbowałem je przetłaczać, ale efekt był mizerny. Pewnie to wynik stosunku grubości planki do szerokości (0,5 mm na 4,5 mm w najszerszym miejscu). Ponadto planki wychodzą strasznie wymęczone (raz tłoczysz "w poprzek" a potem kształtujesz "wzdłuż"; zabezpieczałem wydruk fiksatywą, ale...).

Dzięki jednak za doping :D - spróbuję jeszcze raz przy kolejnym modelu (Saettia czeka :) ). Nawet zacząłem się zastanawiać, nad modyfikacją metody:
1. wycinać podposzycie znacznie dłuższe (przyda się przy klejeniu nadburć)
2. okleić kadłub "kserówką" planek, wylakierować i zeszlifować a dopiero na to kleić planki z wycinanki (już nie podlejane)... Wtedy powinno się dać kleić "po całości" i na BCG (teraz kleję punktowo na wysokości wręg aby uniknąć "krowich żeber").
Zobaczymy, ale ten model już niestety taki zostanie :oops:
Awatar użytkownika
Art-UR
Posty: 1
Rejestracja: 25 wrz 2015, 20:24

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Art-UR »

Aktualnie przy moim modelu HMS Victory, przy poszywaniu oklejkami zastosowałem powszechnie znaną metodę kształtowania nad parą (choć są do tego odpowiednie urządzenia).
Moje okładziny mają grubość 1,3 mm, więc są dość sztywne, ale nad parą stają się bardzo giętkie i można je niemal dowolnie kształtować, a do tego zapamiętany zostaje nadany im kształt (bez rozwarstwienia).

Dlatego też zachęcam Cię do zastosowania tej metody. Wygniatanie oklejek (planek) kulkami na podkładkach, nawet przy podklejeniu ich 0,5 mm tekturką, może powodować właśnie jej rozwarstwienie (co innego przy pojedynczych, cienkich arkuszach grubości 0,2 mm).

Oczywiście, że Cię dopinguję :) . Standard ma swój urok.
Powodzenia
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 368
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Kon_Bar »

Skończyłem oklejanie drugiej burty do wysokości pokładu oraz dokleiłem stewo-stępko-dziobnicę ;)

trabaccolo_011_oklejone_dno.jpg

trabaccolo_012_doklejony_kil.jpg

Dokleiłem także listwy odbojowe (brązowe). Wg instrukcji dwie górne powinny mieć 0,5 mm grubości, trzy dolne 0,2-0,3 mm. Tak zrobione i szczerze mówiąc efektu nie ma 8-) Proponuję dwie górne podkleić choć do 0,6 mm a dolne zostawić bez podklejania (zostanie 0,2 mm) i różnica poziomów powinna być zauważalna.

Zacząłem doklejać nadburcia, ale ponieważ całość (pod wpływem schnącego kleju?) zaczęła się załamywać do środka chwilowo dałem spokój i zająłem się wklejaniem wzmocnień nadburć... Chyba chwilę to potrwa :(

trabaccolo_013_wnętrza_nadburć.jpg

Na koniec jeszcze 2 "przepisy" na kolory retuszu - mieszam z tego co mam pod ręką, ale dobrze zapamiętać "przepis", aby dorobić farby (ja zwykle mieszam porcję na 1-2 planki).

Czerwony - bordo na dno:
2 krople RAL 3000
1/2 kropli RAL 7012
1/2 kropli FS 34230
1/2 kropli FS 17925

trabaccolo_014_kolory_bordowy.jpg

Ciemny brąz (odbojnice, wyposażenie pokładu):
3 krople XF-64
1/2 kropli RAL 9005

trabaccolo_015_kolory_brąz.jpg
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 368
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Kon_Bar »

Nadburcie "poszło" jakoś szybko :) Pewnie dlatego, że zmusiłem się i zorganizowałem sobie "linię produkcyjną" ;) . Poszczególne fazy prezentuje poniższe zdjęcie.

trabaccolo_016_wsporniki_nadburcia.jpg

Najpierw zaznaczam igłą miejsca, gdzie będą zagięcia, następnie od drugiej strony nacinam dwie równoległe linie i wyskrobuję papier spomiędzy nich. Tak przygotowany element zaginam a w jego środek wklejam przygotowaną tekturkę grubości 1,2 mm

Po wyschnięciu kleju wspornik należy wyciąć i przykleić do nadburcia.

trabaccolo_017_klejenie_nadburcia.jpg

W zeszłym tygodniu udało mi się skończyć sklejanie lewego nadburcia.

trabaccolo_018_lewa_zewnątrz.jpg

Paradoksalnie (czyli wbrew instrukcji) zewnętrzne poszycie wyszło mi wyżej niż wewnętrzne i zamiast przycinać to ostatnie podmalowałem białe pola i postanowiłem najpierw skończyć drugą burtę a później (mam nadzieję, że wyjdzie podobnie) całość zaślepić listwą wykończeniową (podmalowana część powinna zostać przez nią zakryta).

trabaccolo_019_lewa_wewnątrz.jpg

Sam autor modelu także zaczął jego klejenie na sąsiednim forum (relacja), czyli w sieci mamy już co najmniej 3 relacje :) Nawet zastanawiam się, czy nie dać się autorowi "przegonić" - miejscami instrukcja jest nieoczywista i można będzie zobaczyć "co autor miał na myśli" :)

Zupełnie dla rozrywki skleiłem wczoraj zrębnicę ładowni.

trabaccolo_020_zrębnica_luku.jpg

Do zobaczenia (mam nadzieję) za tydzień :)
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 368
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: Kon_Bar »

Prawa burta sklejona :)

trabaccolo_021_prawa_burta_zewnątrz.jpg

Tym razem udało się skleić bez wcześniejszego wklejania wsporników nadburcia. Dodatkowo to nadburcie wyszło tak, jak zaplanował je autor (tzn. wewnętrzne poszycie było minimalnie wyższe od zewnętrznego).

trabaccolo_022_prawa_burta_wnętrze.jpg

Są 2 możliwości - albo tym razem wycinałem węższe planki (zmieniłem sposób wycinania; poprzednio wycinałem tak, że bliżej mnie był fragment do wyrzucenia, potem ostrze a później część; tym razem wycinałem kładąc część bliżej mnie) albo pomogła zmiana kleju (poprzednią burtę kleiłem klejem Pelikana - taki "wikolowaty" - a tę burtę skleiłem BCG). Niby żadna różnica a na kilku plankach dało 0,5-0,7 mm różnicy. Jak by nie było - burty (prawie) skończone. Teraz kleję listwy wieńczące nadburcia (ponownie okazało się, że inaczej niż autor - on najpierw okleja łuk na dziobie, ja go oklejam na końcu)

trabaccolo_023_dziób_oklejanie.jpg

Ponieważ mam posklejane sporo wyposażenia pokładowego MOŻE w tym tygodniu skończę kadłub. Cały czas myślę, czy go nie polakierować na połysk, zaszpachlować szparki i na to położyć mat - trochę boję się coś zepsuć, bo w przypadku tego modelu będzie to jego koniec (nie przewiduję drugiego podejścia). W każdym razie - powoli zaczynam widzieć miejsce na zabawę z olinowaniem :)
Awatar użytkownika
tremors
Posty: 0
Rejestracja: 17 mar 2013, 17:31

Re: Trabaccolo 1:100 (WAK 9-10/2015)

Post autor: tremors »

czysta robota.
ODPOWIEDZ