Papegojan

Opisy budowy jednostek żaglowych
ODPOWIEDZ
Beecker
Posty: 30
Rejestracja: 05 kwie 2021, 19:45
Lokalizacja: {"name":"Cz\u0119stochowa","desc":"Cz\u0119stochowa,powiat cz\u0119stochowski,wojew\u00f3dztwo \u015bl\u0105skie,Polska,pl","lat":"50.8089997",&

Re: Papegojan

Post autor: Beecker »

Ok czyli są Plany rysunki etc, i żadnych nawet wzmianek na temat kolorystyki?
Awatar użytkownika
TomekA
Posty: 130
Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04

Re: Papegojan

Post autor: TomekA »

Hej Beecker, to jest taka konwencja modelarska (niektorzy zamiast malowac caly model, daja mu tylko pewne akcenty kolorystyczne, celowo zostawiajac wiekszosc drewna niemalowana (no, moze tylko olej dunski + ew. szelak), podkreslajac tylko naturalne kolory roznych gatunkow drewna uzytego do budowy).
Mniemam, ze kol. Mati tak wlasnie zrobil...
Awatar użytkownika
mati
Posty: 494
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Papegojan

Post autor: mati »

Krzysiek - okręt tego typu, z tego okresu i co najważniejsze budowany przez Holendrów, nie posiadał żadnych planów stoczniowych. Holenderska sztuka budowy okrętów opierała się przede wszystkim na kontraktach. Owszem mieli ogólny zarys jak taka jednostka miała wyglądać, ale budowa głównie opierała się na kontrakcie... Na poszczególnych etapach budowniczowie mieli po prostu pewną dowolność. Okręt pochodzi z XVII wieku i nie znajdziesz o jego faktycznej kolorystyce absolutnie nic.
Niekiedy, malarze z tamtych dziejów uwiecznili okręty na swoich obrazach lub pisarze w swoich treściach zawarli takie informacje i to może jedynie sugerować faktyczną kolorystykę.

Po głębszych dyskusjach z Ab Hovingiem (taki gość, który poświęcił życie na studiowaniu holenderskiego szkutnictwa) doszliśmy do wniosku, że nikt nie jest w stanie nawet stwierdzić jak wyglądał Papegojan, bo była to jednostka niewielkim znaczeniu w historii, że ledwie można znaleźć wzmiankę o nim w zapiskach. Tyczy się to wielu jednostek z tego okresu. Pozatym, okręty tego typu były budowane niemal masowo. To co widzimy w planach jest pewną "twórczością" autorów planów/opracowań. Mało tego... opracowanie na którym oparty jest model ma sporo nieścisłości konstrukcyjnych.

Oczywiście są wyjątki... np. Batavia, gdzie udało się wydobyć całkiem spory kawałek kadłuba. Szwedzka Vasa... gdzie wydobyto niemal cały okręt. Tu badacze mogli mieć pewność jak wyglądał taki okręt. Baa... mogli określić kolor farb użytych w malowaniu.
Rijksmuseum posiada w swoich zbiorach XVII wieczny model okrętu William Rex, który też w pewien sposób okręsla kolorystykę... a samo to, że taki model istnieje jest ewenementem.

Z kolei Brytyjczycy czy Francuzi mieli nieco lepiej udokumentowane budowy, gdyż większość okrętów miała swoje własne plany oraz zapiski odnośnie kolorystyki. A bardzo często flota była malowana w identyczny sposób... więc sprawa była dość jasna. Niejednokrotnie, okręty były sprzedawane, przejmowane w bitwach i zmieniały kolorystkę wielokrotnie.

Model zdecydowałem się zaprezentować w takiej konwencji kolorystycznej, która jest wg mnie neutralna.
Jak był pomalowany i czy w ogóle był... nikt nie wie i nigdy nikt się nie dowie :)
Paćkanie wymyślonym kolorem przynosi więcej szkód niż pożytku.


Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Beecker
Posty: 30
Rejestracja: 05 kwie 2021, 19:45
Lokalizacja: {"name":"Cz\u0119stochowa","desc":"Cz\u0119stochowa,powiat cz\u0119stochowski,wojew\u00f3dztwo \u015bl\u0105skie,Polska,pl","lat":"50.8089997",&

Re: Papegojan

Post autor: Beecker »

"Niekiedy, malarze z tamtych dziejów uwiecznili okręty na swoich obrazach lub pisarze w swoich treściach zawarli takie informacje i to może jedynie sugerować faktyczną kolorystykę."

Widzisz. O to mi chodziło. To że Orange-y robili na pałe i bez planów to jedno, ale z drugiej też strony takich dowodów można szukać zupełnie gdzie indziej. I tu uwaga... W ZAPISKACH KOMPANI HANDLOWYCH. Nie jednokrotnie opisywano tam dane szczegółowe okrętu, oraz jego wygląd i nawet kolor. Wiadomo też że kolorami dominującymi w tamtym okresie był czarny, niebieski, żółty oraz czerwony. Miało to też duży związek z importowanymi barwnikami jak np z Indii. Podobna sytuacja była z Drakarami Vikingów, gdzie na początku myślano jedno, a potem się okazało że większość była w kolorach tęczy. Interesuję się historią i wiem doskonale że czasem najlepsze smaczki posiadają prywatne osoby na forach internetowych. Chociażby forum naval action (symulatora okrętów z tamtego okresu) wyszło posiadanie przez jedną osobę planów do francuskiej fregaty, do ktorej nawet Francuskie muzea i instytucje nie miały za wiele.

Temat traktuję jako ciekawostkę i zrozumienie czym się kierujecie i jakimi standardami. Nie jest to czepianie się i tego się trzymajmy. Bardzo podoba mi się twoja praca i mam nadzieję że kiedyś osiągnę taki poziom chociaż wielu okrętów nie zbuduję, bo nie mam miejsca na nie w domu. Nie mniej to co tu wyprawiacie powala mnie na kolana i fajnie mi tu z wami.
Pozdrawiam serdecznie
Krzychu
Awatar użytkownika
sotter
Posty: 52
Rejestracja: 07 lut 2014, 18:35

Re: Papegojan

Post autor: sotter »

Malowanie czy zdobienia jednostek pochodzących z czasów przed XVIII w. to czysta licentia poetica. Nawet obrazów marynistycznych "z epoki" nikt nie malował z natury. Przeglądałem bardzo dokładnie referencje dotyczące swojego san martina i nie sposób nic sensownego ustalić. Można jedynie określić pewne generalne pomysły malowań i kolorystykę w moim przypadku jednostek hiszpańskich.

Pepegojan Matiego to dzieło sztuki, moim skromnym zdaniem malowanie tylko by ukryło precyzję wykonania.
Awatar użytkownika
mati
Posty: 494
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Papegojan

Post autor: mati »

Dzięki Panowie za dobre słowo ;)

A tym czasem powoli coś tam sobie działam 8-)
Zabrałem się za podwantki (futtock shrouds)

5DM34549.JPG

...oraz catharpins (nie wiem czy mają odpowiednik w j. polskim.... a przynajmniej nie znalazłem :lol: )
swoją drogą dość upierdliwy detal... którego i tak pewnie nikt nie zauważy :lol: :lol:

5DM34555.JPG

Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
mati
Posty: 494
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Papegojan

Post autor: mati »

Witam,

Dłubie dalej :twisted:

Na warsztat jako pierwsza wjechała grot reja... bo jak widać ma pare wisiorków :lol:
Owe wisiorki to tzw. gaskets, które służyły do podwiązywania zwiniętych żagli do rei.

Cała reja jest już ostatecznie "uzbrojona". Fok reja niestety wygląda tak samo tylko jest nieco mniejsza, więc jeszcze pare tych upierdliwych wisiorków musze zawiązać :x

Bloki szotów.
Frezareczką otworki na linki i rowki, która mają niby imitować rolkę :P
Ostateczny kształt już nadaje w łapkach pilniczkami i papierem ściernym.

5DM34591.JPG
5DM34561.JPG

Parę foteczek rei... z blokami szotów i gaskets

5DM34576.JPG
5DM34569.JPG
5DM34573.JPG

No i już w miejscu docelowym ;)

5DM34585.JPG

Zdecydowałem, że Papug będzie bez żagli 8-) nagie reje przeważyły swym urokiem :lol:

Do następnego!
The world is yours...
Awatar użytkownika
mati
Posty: 494
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Papegojan

Post autor: mati »

Hmmm... a więc po ponownych rozważaniach, dyskusjach i przekopaniu różnych książek, zdjęć, rysunków, itp... doszedłem do wniosku, że gaskets powinny mieć dwa pierścienie... a nie jeden.

Lina była puszczana zawsze przodem i zwinięty żagiel był opasany liną, która była wiązana do tylnego pierścienia.

5DM34595.JPG
5DM34607.JPG

Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
Awatar użytkownika
ryszardw
Posty: 839
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56

Re: Papegojan

Post autor: ryszardw »

Jest od kogo się uczyć .Nie idziesz na łatwiznę .Super .Pozdr.R
Awatar użytkownika
mati
Posty: 494
Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Lokalizacja: {"name":"Sosnowiec","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: Papegojan

Post autor: mati »

Dziękuję Panie Rysiu ;)

Takielunek jest dla mnie najciekawszym elementem, więc nie mógł bym spać po nocach gdybym nie spróbował wykonać go jak najbardziej realistycznie i zgodnie ze sztuką, na tyle ile jestem w stanie :lol:

Mimo wielu źródeł, które pozwalają zagłębić się w temacie pewne rozwiązania są wynikiem łączenia kilku faktów, opinii, rysunków, itp., gdyż czasem bardzo ciężko znaleść 100% dowód na konkretne rozwiązanie... tym bardziej, że jednostki z tego okresu są czasem bardzo ubogo udokumentowane...
Ale jedziemy dalej i działam póki mogę :lol:

Pozdrawiam
Mateusz
The world is yours...
ODPOWIEDZ