[R] STS "LWÓW" - żaglowiec szkolny 1:100 - inwencja własna - luźny związek z Małym Modelarzem 4-5-6/2016

Dział poświęcony modelarstwu kartonowemu i kartonowo-fornirowemu plus inne techniki pokrewne
Awatar użytkownika
marek1
Posty: 54
Rejestracja: 30 sty 2012, 16:34

Re: [R] STS "LWÓW" - żaglowiec szkolny 1:100 - inwencja własna - luźny związek z Małym Modelarzem 4-5-6/2016

Post autor: marek1 »

Dziękuję , czyli nic się nie zmieniło , ale chciałem się upewnić, poza tym nie tylko mi się przyda, pozdrawiam Marek
PS > Z każdej wycinanki potrafisz wykonać dzieło sztuki
Awatar użytkownika
Art-UR
Posty: 10
Rejestracja: 25 wrz 2015, 20:24

Re: [R] STS "LWÓW" - żaglowiec szkolny 1:100 - inwencja własna - luźny związek z Małym Modelarzem 4-5-6/2016

Post autor: Art-UR »

Witam.
Mam dobrą widomość „dokumentacyjną”.

Kpt. Karol Olgierd Borchardt w książce „Kolebka nawigatorów” opowiedział, że w 1927 r. na pokład „Lwowa” zawitała ekipa filmowców, która kręciła jeden z epizodów filmu „Zew morza”.

Niemy film oczywiście jest dostępny w YouTube („Lwów” pokazany jest w przedziale 14-22 min. filmu):

<

Zaletą jest to, że kamera była statyczna, a aktorzy „fruwali”. Powycinałem stopklatkami kilkanaście kadrów, które będę wykorzystywał w dalszej budowie brygu.


Ładownia główna.

Dzięki sugestii Ryszarda, wykonałem ponownie zrębnicę ładowni głównej, ze stali, czyli z szarego kartonu. Zastosowałem też nowy kolor brezentu, jednak nie wiedzieć czemu na części jego powierzchni powstała nieoczekiwana „walorka” przebarwień.
W realu jest prawie ok i będę musiał tak zostawić.

Obrazek

Na tym kadrze z filmu widać brezent na deskach ładowni

Obrazek

To zdjęcie jest o tyle ważne, że na ostatnim planie pokazuje wygląd zamknięcia pokładu głównego od strony rufy. Widać otwarte wejścia za schodniami, więc tam musiały być drzwi (?). Nie znalazłem innego zdjęcia, które pokazywałoby wygląd tej części „Lwowa”.


W książce K.O. Borchardta „Znaczy kapitan”, znalazłem taki opis luku ładowni „Lwowa” (str. 93):
„[…] Zakładaliśmy w otworach ładowni szersztoki – szerokie żelazne szyny, na których opierają się dwumetrowej długości i przeszło półmetrowej szerokości deski lukowe. Dopiero na to wszystko przychodzą po trzy brezenty z grubego płótna, specjalnie impregnowanego. Brezenty zaciska się żelaznymi sztabami i zaklinowuje dębowymi kołkami. Potem całą ładownię „laszuje się” grubymi, trzycalowymi linami, które tworzą na brezentach coś w rodzaju sieci […]”

Ja odczytuję to tak, że brezent po założeniu na deski lukowe dociskany był owymi „stalowymi sztabami” do zewnętrznych krawędzi zrębnicy, które następnie były zabezpieczane drewnianymi klinami, tak jak zaznaczyłem poniżej, widać tam też „stalową sztabę”

Obrazek

Obrazek

Natomiast jak miałaby wyglądać „siatka” na brezentach z trzycalowych lin, nie potrafię sobie wyimaginować.


Świetlik rufowy i zejściówka

Obrazek

Obrazek

Wykonanie

Obrazek

Obrazek


Sterówka na rufie.

Obrazek

Obrazek

W okresie „Lwowa czarnego”, sterówka miała kolor drewna. W późniejszym czasie pomalowano ją na biało i taką wersję wykonałem.

Obrazek

Obrazek

Niestety, za szybko chciałem skończyć i drabinkę przykleiłem z innej strony, powinna być tam gdzie są dwa okna. Czeka mnie też więc przeróbka barierek z polistyrenowych prętów.

W centralnej części pokładu sterówki będzie stał przyrząd nawigacyjny (kadry z filmu)

Obrazek


Czemu służyła ta konstrukcja (zaznaczona na zdjęciu) ? To prawdopodobnie osłona anteny (?)

Obrazek


Do następnego
ODPOWIEDZ