Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Nieustająco!
Ale:
Gdyby te imitacje łańcuchów były leciuteńko wypukłe do dołu (grawitacja) wyglądały by jeszcze realniej.
Chyba, że w oryginale napinane były za pomocą śrub rzymskich, czy inaczej - to się nie czepiam.
T.
BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
- wurcelstock
- Posty: 270
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
- SZKUTNIK
- Posty: 135
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: {"name":"","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Ahoj!
Zgadzam się z kolegą wurcelstock. Łańcuchy powinny być lekko wygięte w dół. Mocowane są one zwykle z jednej strony na szaklę (znacznie rzadziej na ściągacz), aby w razie czego można je było szybko zdemontować. Podobne rozwiązanie relingu stosuje się również w pobliżu tratw ratunkowych.
Tak napięte łańcuchy - jak pokazano na fotce, ciężko byłoby zluzować. Uważam że w skali 1:100 można się pokusić i pokazać "luz" na łańcuchach.
Pozdrawiam
SZKUTNIK
Zgadzam się z kolegą wurcelstock. Łańcuchy powinny być lekko wygięte w dół. Mocowane są one zwykle z jednej strony na szaklę (znacznie rzadziej na ściągacz), aby w razie czego można je było szybko zdemontować. Podobne rozwiązanie relingu stosuje się również w pobliżu tratw ratunkowych.
Tak napięte łańcuchy - jak pokazano na fotce, ciężko byłoby zluzować. Uważam że w skali 1:100 można się pokusić i pokazać "luz" na łańcuchach.
Pozdrawiam
SZKUTNIK
Pozdrawiam SZKUTNIK
szkutnik-model@wp.pl
szkutnik-model@wp.pl
- Tomasz_D
- Posty: 558
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Koledzy, to nie jest tak że ja sobie takie rzeczy biorę z głowy. Logika podpowiada że powinny być ugięte i ja to rozumiem, ale niestety nie były i tutaj Wasze teorie biorą w łeb. 

- rychenko
- Posty: 681
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Tomek piękna robota! widać ze jesteś perfekcyjnie przygotowany do budowy i nawet zwisającym łańcuchem nie można cie powalić 

Pozdrawiam Ryszard
- RomekS
- Posty: 3211
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: {"name":"Polska Toru\u0144","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
wurcelstock pisze:Gdyby te imitacje łańcuchów były leciuteńko wypukłe do dołu (grawitacja) wyglądały by jeszcze realniej.
SZKUTNIK pisze:Ahoj!
Zgadzam się z kolegą wurcelstock. Łańcuchy powinny być lekko wygięte w dół.
Tomasz_D pisze:Koledzy, to nie jest tak że ja sobie takie rzeczy biorę z głowy.
I to mi się podoba, utarłeś nosa Kolegom za bardzo teoretyzującym.
Ciekawe na jakiej podstawie to stwierdzili. Moim zdaniem jeżeli się komuś (a zwłaszcza Tobie Tomek) coś podpowiada to powinno to być poparte co najmniej jakąś fotką lub opracowaniem.
A tak to wychodzi, że Koledzy dali plamę.
Świetna robota poparta dokumentacją foto jak to się robi.
Oczywiście też od początku obserwuję wszystko co robisz, a robisz to wręcz perfekcyjnie.
Aż trudno cokolwiek w Twojej relacji napisać. Piękny model powstaje.
- SZKUTNIK
- Posty: 135
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: {"name":"","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Ahoj!
romeks: Specjalnie dla Ciebie fotka, na której moje teoretyzowanie poparte jest praktyką.
Napisałem, że zazwyczaj łańcuchy relingowe mocowane są za pomocą szakli, rzadziej za pomocą ściągaczy. Na Bismarcku jak widać na foto od Tomka zastosowano ściągacze.I wszystko teraz jest jasne.
Plamę dałeś raczej Ty
nie wiedząc, że istnieje kilka sposobów mocowania łańcuchów relingowych na jednostkach pływających.
Pozdrawiam
SZKUTNIK
romeks: Specjalnie dla Ciebie fotka, na której moje teoretyzowanie poparte jest praktyką.

Napisałem, że zazwyczaj łańcuchy relingowe mocowane są za pomocą szakli, rzadziej za pomocą ściągaczy. Na Bismarcku jak widać na foto od Tomka zastosowano ściągacze.I wszystko teraz jest jasne.
Plamę dałeś raczej Ty

Pozdrawiam
SZKUTNIK
Pozdrawiam SZKUTNIK
szkutnik-model@wp.pl
szkutnik-model@wp.pl
- Tomasz_D
- Posty: 558
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Choć nie lubię dywagacji w relacjach z budowy, a w swoich już najbardziej to jednak:
Napisałeś że powinny, a jednak nie powinny.
Jeśli i w oryginale by tak było, ale nie ma.
Sorki kolego, nigdzie w swoim wpisie z poprzedniej strony nie zawarłeś informacji, że w przypadku stosowania szakli powinny wisieć luźno. Napisałeś że powinny wisieć i już i że stosuje się dwa rodzaje mocowań. Tak więc kłótnia jest niezasadna i dobrze by było raczej posypać głowę popiołem i przyznać się do błędu niż odwracać teraz kota ogonem.
SZKUTNIK pisze:Łańcuchy powinny być lekko wygięte w dół
Napisałeś że powinny, a jednak nie powinny.
SZKUTNIK pisze:Uważam że w skali 1:100 można się pokusić i pokazać "luz" na łańcuchach.
Jeśli i w oryginale by tak było, ale nie ma.
Sorki kolego, nigdzie w swoim wpisie z poprzedniej strony nie zawarłeś informacji, że w przypadku stosowania szakli powinny wisieć luźno. Napisałeś że powinny wisieć i już i że stosuje się dwa rodzaje mocowań. Tak więc kłótnia jest niezasadna i dobrze by było raczej posypać głowę popiołem i przyznać się do błędu niż odwracać teraz kota ogonem.
- Andrzej1
- Posty: 1568
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
- Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Witam
Co by na ten temat nie gadał, łańcuch naprężony dowolnie mocno, MUSI zwisać i to w dodatku
w dół, wzdłuż takiej krzywej :
y = a * cosh ( x/a),
której wykres (z Wikipedii, zgodny z tym co pamiętam ze szkoły) wygląda z grubsza tak :
Krzywa ta nazywa się krzywą łańcuchową a tajemniczy cosh(x/a) to (e^(x/a) + e^(-x/a))/2,
cosinusem hiperbolicznym zwany.
Z podanych przykładów widać, że gdy a rośnie, to wykres się "prostuje", ale prostym nie będzie nigdy.
Nie można napiąć tak łańcucha aby "zwisał" wzdłuż prostej poziomej (wzdłuż ukośnej
też nie), bo się zerwie. Musi istnieć pionowa składowa siły wzdłuż łańcucha w punkcie mocowania.
Z tego pobieżnego rozważania wynika, że wszyscy tu mają rację :
1. łańcuch zwisa bo zwisać musi.
2. Naprężenie jest tak wielkie (w stosunku do ciężaru łańcucha), że tego nie widać.
Taka dywagacja (nie lubiana przez Autora wątku ) "mnię najszła".
Z ukłonami
Andrzej Korycki
Co by na ten temat nie gadał, łańcuch naprężony dowolnie mocno, MUSI zwisać i to w dodatku
w dół, wzdłuż takiej krzywej :
y = a * cosh ( x/a),
której wykres (z Wikipedii, zgodny z tym co pamiętam ze szkoły) wygląda z grubsza tak :
Krzywa ta nazywa się krzywą łańcuchową a tajemniczy cosh(x/a) to (e^(x/a) + e^(-x/a))/2,
cosinusem hiperbolicznym zwany.
Z podanych przykładów widać, że gdy a rośnie, to wykres się "prostuje", ale prostym nie będzie nigdy.
Nie można napiąć tak łańcucha aby "zwisał" wzdłuż prostej poziomej (wzdłuż ukośnej
też nie), bo się zerwie. Musi istnieć pionowa składowa siły wzdłuż łańcucha w punkcie mocowania.
Z tego pobieżnego rozważania wynika, że wszyscy tu mają rację :
1. łańcuch zwisa bo zwisać musi.
2. Naprężenie jest tak wielkie (w stosunku do ciężaru łańcucha), że tego nie widać.
Taka dywagacja (nie lubiana przez Autora wątku ) "mnię najszła".
Z ukłonami
Andrzej Korycki
Ostatnio zmieniony 09 cze 2011, 00:54 przez Andrzej1, łącznie zmieniany 2 razy.
- Tomasz_D
- Posty: 558
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Kolejny poziom nadbudowy ukończony. Jak widać na fotkach otrzymał już ostateczne malowanie i w tej chwili wędruje na półkę aż do czasu ostatecznego montażu. Na nadbudówce brakuje oczywiście artylerii p-lot.
- Andrzej1
- Posty: 1568
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
- Lokalizacja: {"name":"Polska Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: BISMARCK w skali 1:100 / Rekonstrukcja legendy
Tomasz_D pisze:... Na nadbudówce brakuje oczywiście artylerii p-lot.
Zapomniałeś dodać : plującej żywym ogniem artylerii p-lot.
Z ukłonami
Andrzej Korycki
P.S.
I znów bardzo dobrze, aż się rzygać chce od Twojej perfekcji, Tomaszu.