nici na liny

Tu pacujemy nad poradnikiem
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
sferoida
Posty: 3
Rejestracja: 13 lut 2018, 20:27

nici na liny

Post autor: sferoida »

No dobra, przyszedł czas kręcenia linek. W tym miejscu pada odwieczne pytanie na temat nici używanych do tego celu. Temat powraca co chwila w osobnych relacjach i ... ginie, a myślę, że zasługuje na osobny wątek.
W relacjach wychwyciłem kilka informacji, ale powoli się już gubię. Jeżeli pojawią się bzdury, to mnie prostujcie.
Mamy nitki bawełniane i poliestrowe. Większość wybiera te drugie. Z nazw padają: Talia, kordonek Ariadna.
Oznaczenie grubości numerami: 30, 60, 120, 180 itd., oznaczają po prostu ilość metrów, przypadającą na 1 gram nici. Innymi słowy, im niższy numer, tym grubsza nić [Siberian]

Przedstawię moje (żadne) doświadczenie. Zakupiłem i skręciłem testowo kilka linek
niciNaLiny.jpg


liny 1+2+3 (odpowiednio: kolor umbra nawój 3x2, orzech 3x1, czekolada 3x4)
to kordonek Nowosolski gr. 3. Są grubości 2, 3, 4, 6 i 12; im większa jest liczba, tym nitka jest grubsza:
2 jest najcieńszym kordonkiem (tex 120; nawój 650m),
3 jest niewiele grubsza od kordonka 2 (odpowiednik Ariadny Kaja; tex 150; nawój 1200m),
4 jest najpopularniejszą grubością (odpowiednik Maxi Madame Tricote; tex 200; nawój 1000m),
6 jest dwa razy grubsza niż 3 (tex 300; nawój 600m),
12 jest to najgrubszy kordonek, jest dwa razy grubszy niż 6 (tex 600; nawój 350m)
Materiał mimo, że jest poliestrowy w 100% wygląda identycznie jak bawełna: nie błyszczy się i ma sporo włosków.


liny 4+8 (czarna, 3x4 i 3x3) to nici bawełniane grube 24/1000 wykonane ze 100% bawełny merceryzowanej, czyli takiej, która poprzez zanurzenie w specjalnym roztworze, nadaje nici charakterystyczny połysk a także wytrzymałość. Co to jest za grubość "24" to nie znalazłem.

lina 5 beżowa nawój 3x3 - sam już nie wiem co to ja kupiłem, jakaś bawełna, chyba

liny 6+7 (szare 3x2 i 3x4) to nici kaletnicze Tytan 20/800m. Nici wykonane ze 100% jedwabiu poliestrowego. Charakteryzują się bardzo wysoką wytrzymałością na zrywanie, niskim wydłużeniem, stabilnością skrętu, doskonałą odpornością na tarcie. Wybarwienia są odporne na światło, pranie oraz czynniki chemiczne.
oznaczenie(dtex) -466 x 3
producent - Ariadna
Linki wyglądają b. dobrze, nie mają włosków i w sumie najbardziej mi podchodzą.

lina 9 to nici kaletnicze Tytan 10/1000m (ciemny brąz, 3x3) reszta j.w.
pozdrawiam Radek
Awatar użytkownika
TomekA
Posty: 82
Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04

Re: nici na liny

Post autor: TomekA »

Z wlasnego i innych doswiadczenia, radze uzyc bawelny i unikac polyestru.
Linki skrecone z polyestru zachowuja sie troche jakby byly zrobione z gumy - maja pewna rozciagliwosc i skretliwosc, co czasem nie jest pozadane.
emilc78
Posty: 0
Rejestracja: 24 maja 2017, 12:27

Re: nici na liny

Post autor: emilc78 »

Ciekawy eksperyment. Czy mógłbyś opisać na czym skręcałeś liny? W tym temacie ciekawie też opowiada Tom Lauria. Też mówi o linach bawełnianych, ale i o woskowaniu lin.

https://www.youtube.com/watch?v=hP3UkD6hdfo
Awatar użytkownika
sferoida
Posty: 3
Rejestracja: 13 lut 2018, 20:27

Re: nici na liny

Post autor: sferoida »

Linki skręcane ropewalkiem od Romana (@lucky - viewtopic.php?f=536&t=46966&hilit=zaginarka&start=10). Daje radę nawet z takim kiepskim operatorem jak ja ;) Cały czas się jednak uczę jak mocno skręcić nitki. Przykłady na fotce to wszystko co do tej pory zrobiłem

Po skręceniu miałem zamiar opalić i przeciągnąć woskiem pszczelim, zwłaszcza te bawełniane lub poliestrowe z włoskami.

Tomku, gdzieś tam na Kodze wyczytałem, że to właśnie bawełniane potrafią się rozciągać. A tu okazuje się, że całe życie w kłamstwie.
pozdrawiam Radek
Awatar użytkownika
TomekA
Posty: 82
Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04

Re: nici na liny

Post autor: TomekA »

Ja, po skreceniu linek z nici bawelnianych, rozciagam je w palcach, delikatnie (by nie urwac) je rozciagajac, by poszczegolne nitki tam sie spiralnie zaklinowaly miedzy soba i utrwalily skret calosci. Linka wtedy rozciagnie sie typowo o jakies 15-20%.
Nastepnie przeciagam taka linke przez grudke wosku pszczelego (nie parafiny ze swieczki, bron Boze!). Robie to przeciaganie ze trzy razy i dalej ze dwa razy przeciagam linke miedzy zacisnietymi palcami, by cieplo z tarcia miedzy tymi palcami stopilo czesciowo wosk na lince.
W koncu tak przygotowana linke przeciagam szybko nad plomieniem, np. ze swieczki czy palnika gazowego, by wypalic wloskowatosc i nadmiar wosku z rowkow miedzy nitkami.

Jesli tak przygotujesz swoja linke z bawelny, bedzie ona miala b. nieznaczna tendencje do rozciagania (co jest dobrym, gdy zamierzasz np. pokazac efekt zwisajacej lukiem liny gdzies na modelu.)
Analogiczna linka tak skrecona z polyestru bedzie nadal sprezynowala, tzn. w palcach rozciagala sie jakby byla z gumy. Sprawdz sam na przykladzie swych linek. Poza tym, olinowanie na modelu zrobione z polyestru, bedzie zmieniac swoja dlugosc, w zaleznosci od pogody, tj. istniejacej w powietrzu wilgotnosci - skracac sie gdy powietrze jest suche i wydluzac sie gdy jest wilgotne - "efekt barometru" - na modelu niepozadany - w przypadku np. linek polyestrowych dla want, ktore beda sie rozciagaly pod wplywem wilgoci i zwisaly luzno zamiast byc naciagniete caly czas!

Linki z nitek jedwabnych (np. nici chirurgicznych) skrecaja sie swietnie i rowniutenko, ale mankamentem ich jest ich kolor - snieznobialy, perlowy i jakby metalizowany, oraz ograniczona grubosc do paru zaledwie gradacji. Kiedys dostalem maly zapas takich nici chirurgicznych od kolegi - chirurga i skrecilem z nich pare linek - bylem zachwycony ich wygladem! Ale te wlasnie w/w mankamenty ich...

W ogole to najlepsze linki (i akceptowane przez rozne muzea marynistyczne) sa linki krecone z wysokiej jakosci lnu. Taki len jest jednak coraz trudniejszy do zdobycia (zastepowany roznymi wloknami syntetycznymi) - do pewnego czasu byl dostepny swietny len irlandzki, ale o ile wiem, teraz go juz nie ma. Len polski nie jest dobry dla naszego celu - jest zbytnio nierowny, gruzelkowaty i skreca sie zle...

Najlepiej jest wiec pozostac przy merceryzowanej bawelnie - ta o najwyzszej jakosci jest bawelna egipska, ale i inne sa zadowalajace.

Jesli skrecasz swe linki na mini ropewalk'u, to waznym jest, by wszystkie poszczegolne nitki rozpiac na nim we w miare jednakowym stopniu, aby nie bylo tak ze jedna jest naciagnieta sztywniej od drugiej, bo wtedy skrety beda nierowne i nawet moga przeskakiwac. Najlatwiej skreca sie linki z trzech nitek, mozna tez z dwoch. Linki z czterech nitek maja tendencje (nie wiedziec dlaczego) do nierownego skrecania sie, bo wtedy jest bardzo trudno porozpinac wszystkie nitki w idealnie rownym napieciu na ropewalk'u i malenka roznica powoduje te aberacje. Takie jest przynajmniej moje doswiadczenie...
No, dosc juz tego przynudzania o D. Marynie... ;)
Ostatnio zmieniony 10 sie 2020, 05:04 przez TomekA, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
TomekA
Posty: 82
Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04

Re: nici na liny

Post autor: TomekA »

TomekA pisze:... Taki len jest jednak coraz trudniejszy do zdobycia (zastepowany roznymi wloknami syntetycznymi) - do pewnego czasu byl dostepny swietny len irlandzki, ale o ile wiem, teraz go juz nie ma...


Okazuje sie, ze jednak jeszcze mozna takie cudo zdobyc - z irlandzkich firm Barbour's czy Londonderry, jak chocby ten tu z lat 50tych: https://www.etsy.com/listing/748849724/ ... gLLFfD_BwE
Awatar użytkownika
ralfee3
Posty: 10
Rejestracja: 25 wrz 2017, 22:52

Re: nici na liny

Post autor: ralfee3 »

TomekA pisze: 09 sie 2020, 22:12 No, dosc juz tego przynudzania o D. Marynie... ;)
Tomek, takie informacje są bezcenne, bo przede wszystkim wynikają z rzadko spotykanego doświadczenia. Zawsze zastanawiałem się jak po impregnacji linka może być giętka, nie usztywniona a Ty na to właśnie odpowiadasz w powyższym poście.
pozdrawiam,
Rafał
--------------------------------------------
w porcie: K&M
w stoczni: HMS Enterprize 1774
Awatar użytkownika
lucky
Posty: 4
Rejestracja: 26 sie 2014, 17:33

Re: nici na liny

Post autor: lucky »

Ja od siebie dodam że właściwe impregnowanie liny też zabezpiecza przed kurczeniem cy rozciąganiem liny. Poniżej link do artykułu autorstwa Mirka Rybusa na temat impregnatów stosowanych do lin szkutniczych :)

http://www.rcmodel.com.pl/impregnowanie-lin/

Pozdrawiam

Lucky (Roman)
Awatar użytkownika
Witek...
Posty: 6
Rejestracja: 16 gru 2016, 15:07
Lokalizacja: {"name":"Polska Zb\u0105szy\u0144","desc":"","lat":"","lng":""}

Re: nici na liny

Post autor: Witek... »

Temat linek ciekawy i sposobów jak widać co nie nie miara. Ja po raz kolejny spróbuję polecić do potestowania z bitexem ( chociaż boję się, że Radek - sferoida nominuje mnie do zbanowania po tym jak się ostatnio upaćkał :lol: )
Do stałego olinowania -gęsty z puchy, natomiast do ruchomego używam bitex w sprayu rozcieńczony w benzynie ekstrakcyjnej lub innym rozpuszczalniku. Stężenie trzeba sobie dobrać doświadczalnie tak żeby uzyskać odpowiedni odcień. Myślę, że wychodzi właśnie taki kolor zbrudzonej bieli - ni szary ni beżowy.
Zdjęcie trochę przekłamuje kolor, bo robione w sztucznym świetle. Nitka jest w rzeczywistości śnieżnobiała (na zdj jednak wpada trochę w beż czy pomarańcz) i do porównania linki po miksturach z bitexa. Tak naprawdę bitex jest na bazie różnych smolisto-asfaltowych substancji więc od stosowanych mikstur, bitumenu itp może się przypadkiem niewiele różnić.
Pozdrawiam Witek
Załączniki
IMG_20210114_180903.jpg
Awatar użytkownika
TomekA
Posty: 82
Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04

Re: nici na liny

Post autor: TomekA »

Rozumiem, ze te uwagi n/t owego Bitexu tycza sie kolegow z Kraju, bo po mojej stronie Stawu tego specyfiku ewidentnie nie znaja. Nigdzie nie moge go odnalezc, nawet online - pod ta nazwa pojawiaja sie tylko linki do jakichs firm ubezpieczeniowych czy finansowych, itp., ale ani jednego linku do tej w/w substancji na bazie smoly.
Zreszta, taka perspektywa pracy ze smola jakos nie podnieca mnie...
Do olinowania stalego uzyje fabrycznie juz poczernionych nici bawelnianych do szydelkowania z firmy DMC, a do ruchomego - nici koloru ECRU, ktore ewentualnie podkoloruje i przyciemnie jakas bejca do drewna... Zobaczymy jak to wyjdzie... ;)
ODPOWIEDZ