Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

Strona główna Grupy Miedziowiec
Miedziowiec

Ustawienia grupy

Galerie zdjęć

Filmy

Brak filmów do wyświetlenia.
Miedziowiec
Informacje o grupie
Kategoria:
Nazwa:
Miedziowiec
Założona:
piątek, 25 marca 2011
Założyciel:

Opis

Prawdopodobnie był to statek jednomasztowy, z dwoma kasztelami, wysuniętymi dość znacznie poza obrys pokładu. Najprawdopodobniej istniały dwa rzędy belek usztywnienia poprzecznego, po sześć w każdym rzędzie. Górne wzmocnienia pełniły dodatkowo funkcję pokładników. Wszystko to wskazuje na fakt, ze Miedziowiec był holkiem. Dziś znana jest pieczęć miasta Gdańska z 1400 roku, który do złudzenia przypomina Miedziowca. Tą teorię (wiek) w pewnym sensie potwierdziły izotopowe badania C-14, które datują miedziowca 1370 rok. w tych badaniach trzeba przyjąć rozrzut 100 lat do przodu lub tyłu. zostaje raczej do przodu, więc końcowo ustalono, że Miedziowiec jest z XV w.

Komunikaty

Brak komunikatów.

Forum grupy

http://podwodna.wordpress.com/2010/10/27/miedziowiec-czeka-na-monografie/
Ostatni post radek z dnia środa, 07 września 2011
Zamieszczam zatem następną część opisu: Zostawmy na chwilę sprawę holka gdańskiego, żeby przyjrzeć się pewnemu sensacyjnemu odkryciu z dawnych lat - wydobyciem przez CMM wraka średniowiecznego statku oznaczonego jako W-5 Eksploracja dokonana została 17 października 1975. O wraku wiedziano już od 1960 roku, jednak przypuszczano, że jest to żaglowiec z XVI w. Dopiero z czasem ustalono, że statek jest statkiem średniowiecznym, który zatonął u wybrzeży Gdańska w wyniku pożaru. A oto co wiadomo dziś na temat statku: http://koga.net.pl/content/view/301/268/ Co z tego wynika: Miedziowiec był statkiem z ok. 1370(+-100 lat) roku, o budowie skorupowej, został zakwalifikowany jako holk. Biorąc pod uwagę że 1270 roku dopiero kształtowały się kogi, błąd raczej należy przyjąć w górę (czyli między 1370 a 1470) niż w dół. Oto zrekonstruowane wymiary statku: długość całkowita: ok 24 m. szerokość kadłuba: ok. 8 m. wysokość: ok. 4 m. Zatem cóż za wspaniały zbieg okoliczności: znaleziono wrak statku dodatkowo u naszych wybrzeży z okresu jaki nas interesuje!. Co więcej uważa się, że to holk. Do "Miedziowaca" będziemy jeszcze nie raz powracać, ważne są natomiast jego wymiary określone na podstawie zachowanej stępki. Oto i szkic wykonany jeszcze przed wydobyciem wraku: http://www.marmucommerce.com/Binaries/Binary8536/CopperShip.pdf Dwa lata temu zakończyły się prace nad wrakiem, z całości niestety ostała się tylko część prawej burty: A oto zdjęcie wraku po wydobyciu: A oto co Marek Apard Kowalski (uczestniczący przy eksploracji wraku) pisze o nim "na goraco" ("Ostatni rejs Miedziowca Wydawnictwo MON 1977 - str.70): "Na podstawie rozpoznania leżącego jeszcze na dnie wraku ustalono, iż wręgi stanowiące fragment jego konstrukcji mają wymiary 20 na 20 cm. Poszycie składało się z tzw. dłużyc, desek o szerokości 30 cm i grubości 5cm (pierwotnej długości nie ustalono). Szacunku tego dokonano na podstawie analogii historycznych, bowiem zachowały się szczątki podobnego statku o skromniejszych niż "Miedziowiec" wymiarach." I na stronie 120 (już po wydobyciu): "Statek zbudowany był z dębiny. Stępkę o długości około 17 metrów wykonano w całości z jednego pnia. Prosta, wychylona skośnie ku tyłowi, szeroka tylnica ma na bokach charakterystyczne zygzakowate wpusty, w które wsuwano końcówki klepek burtowych. Klepki poszycia poszycia układano na zakładkę i zbijano nitami żelaznymi zamykanymi wewnątrz na czworokątnych podkładach. Wzdłużne szwy pasów poszycia uszczelnione zostały pasmami z sierści zwierzęcej, a gdzieniegdzie mchem. Ciasno i gęsto rozmieszczone wręgi związane były z poszyciem drewnianymi kołkami w ten sposób, ża je czopowano z obu stron. Na wręgach wewnątrz statku jako osłonę burty przed naciskiem ładunku, a jednocześnie dodatkową osłonę kadłuba, układano grube i szerokie deski. Znalezione fragmenty dwóch belek poprzecznych, tych właśnie, które spowodowały naukową sensację, wskazują, że umacniały one kadłub, spinając poprzecznie obie burty, lewą i prawą. Belki te przypominają w swym typie podobne, znane z odkryć w Bremie i Kalmarze. Prawdopodobnie "Miedziowiec" był statkiem trójmasztowym z dwoma kasztelami, dziobowym i rufowym, wysuniętymi dosyć znacznie poza obrys pokładu, a właściwie kadłuba. Jeden maszt znajdował się na kasztelu przednim, drugi na rufowym, trzeci na pokładzie, przesunięty jednak w stronę tylnego, rufowego kasztelu. Nie należy jednak wykluczać, że był jednomasztowcem. Zapewne znajdowały się dwa rzędy belek usztywnienia poprzecznego, a belek tych w każdym rzędzie było po sześć. Belki rzędu górnego pełniły zarazem funkcję pokładników. Tylnicę można określić jako dwuelementową - jej belka zewnętrzna zamykała zakończenia górnych poszycia burty, czyli desek stanowiących burtę. Sześć dolnych pasów wpuszczono w belkę wewnętrzną tylnicy." Dziś przyjmuje się jako prawdopodobne, że był jednomasztowcem, jednak 100% pewności nie ma. Istnieje jednak hipoteza, że nasza pieczęć z 1400 roku to nasz "Miedziowiec". Jeżeli nawet tak nie jest to podobieństwo obu przekazów jest uderzające, a z naszego, rekonstrukcyjnego punktu wiszenia takie założenie możemy przyjąć. Na koniec chciałbym przytoczyć jeszcze kroniki gdańskie, które opisują zatonięcia statków w tamtym okresie: 1349 - zatonęło podczas sztormów ok. 60 statków i łodzi żaglowych 1350 - na redzie portu gdańskiego i na Zalewie Wiślanym zatonęło około 50 statków 1351 - miało zatonąć ok. 50 statków na redzie gdańskiej 1473 - poszło na dno 5 żaglowców, w tym 2 z Lubeki i 2 ze Strzałowa(Stralsundu) 1488 - duże dwa statki rozbiły się na brzegu koło Gdańska 1493 - na wysokości dzisiejszej Gdyni zatonął duży holk, o którym wiadomo, że należał do niejakiego Jorgena, zapewne kupca Skandynawskiego 1509 - na redzie gdańskiej zatonęło podczas sztormu 17 statków należących do kupców lubeckich. W pobliżu Helu natomiast zatonęły 2 żaglowce 1511 - w pobliżu Helu zatonęły 2 duńskie okrędy wojenne. W tym samym roku flota lubecka napadła na konwój 250 statków zdążających z Gdańska do portów Europy zachodniej. Stało się to przed świtem, gdy załogi pogrążone były jeszcze we śnie. Konwój formujący się między Rozewiem a Helem został kompletnie zaskoczony. Umknęły tylko jednostki holenderskie "Wysoki Hiszpan","Pstrokata Krowa',"Osiołek","Długa Barka" i 16 innych lepiej uzbrojonych jednostek. Łącznie na dno poszło ok. 40 statków, zaś 60 zostało spalonych. Wspomniana eskadra duńska chciała wziąć odwet, ale ponownie górą byli lubuczanie. 1516 - w pobliżu Gdańska na dno poszły 4 statki podczas sztormu. W tym samym roku zatonęło 6 frachtowców szwedzkich. 1565 - na mieliźnie pod Wisłoujściem osiadł angielski frachtowiec należącu do kupca Williama Berkera. Wieloletnie próby podniesienia go nie dały rezultatu. 1581 - wyszedł z Gdańska w swój dziewiczy rejs wielki okręt zbudowany w tutejszej stoczni dla kupca weneckiego Giorgio Securo. Zatonął z pełnymi ładowniami wkrótce po opuszczeniu portu. 1606 - na dno poszedł holenderski statek z Emden oraz 13 statków zapełnionych zbożem i innymi towarami z Gdańska. 1627 - w czasie bitwy pod Oliwą zatonął szwecki okręt "Solen" 1628 - Szwedzi zatopili u ujścia Wisły dwa polskie okręty: "Tygrys" i "święty Jerzy". dodatkowo kołoHelu zatonął zuży, 36-działowy okręt szwedzki "Krystyna" 1635 - w Zatoce Puckiej zatonął duży szwedzki okręt z 300 ludźmi 1638 - na redzie zatonął gdański frachtowiec wyładowany towarami z Hiszpanii. 1694- sztorm zaskoczył statki na redzie gdańskie, wiele z nich poszło na dno To wszystko znalazłem w książce "Ostatni rejs miedziowca" Marka Arpada Kowalskiego. Dzięki dendrochronologii (badaniom słojów drzew) udało się uzyskać bardziej precyzyjne dane: drzewo użyte do budowy Miedziowca ścięto najpóźniej w 1399 roku, a na podstawie datacji tarcicy przyjmuje się, że statek zatonął ok. roku 1408 lub 1409. No i popatrzmy na rok 1493 - zatonął duży holk. Zatem przyjmiemy ( z ograniczonym zaufaniem), że "Miedziowiec" był mniejszym lub średnim statkiem (bo nie ma o tym oddzielnej wzmianki). Ale dlaczego o tym piszę? Bo chcę się odnieść do postawionych wcześniej pytań. Na styk, czy na zakładkę? Jakie były rozmiary holka. Zbierając te wszystkie fakty doszedłem do następujących wniosków, mając nadzieję, że nie popełniam błędów myślowych: - z powyższych materiałów już można założyć, że istniał holk o poszyciu zakładkowym który przypomina holk z pieczęci z 1400 roku. Był on jednak mniejszy niż to się potocznie uważa. Czyli miał nośność ok 300 ton i ok 25 metrów długości, 8 metrów szerokości. - nie ma pewności, że w ogóle istniał tak duży holk jak zaproponowany przez pana Zuzańskiego; dodatkowe wątpliwości budzi jego próba rekonstrukcji; Nie skreślajmy jednak w całości tego opracowania, jednak jego sylwetka w dużej mierze (po przeskalowaniu) oddaje nasz holk. - chcę jeszcze przytoczyć jeden aspekt - koga bremeńska jest datowana na 1380 rok. Koga elbląska na 1350. Czy przez te niecałe 50 lat dokonano aż takiego skoku technologicznego, że nauczono się robić statki o budowie szkieletowej i dwukrotnie większej nośności? Nie jest to niemożliwe, ale wzbudza moje wątpliwości. W związku z tym zamierzam dokonać próby rekonstrukcji holka z 1400 roku który będzie przy okazji próbą rekonstrukcji 'Miedziowca". Będzie jego rozmiarów, poszywany na zakładkę, budowany metodą skorupową. Zamierzam od początku rozrysować jego plany. W fazie początkowej dokonam szeregu szkiców, które następnie zamienię na konkretne rysunki techniczne. Ale to w dalszych częściach. Ciekawostek mam nadzieję, będzie jeszcze więcej niż do tej pory.
Ostatni post radek z dnia niedziela, 27 marca 2011
Rozpoczęta przez radek,