Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

Strona główna Grupy Le Soleil Royal, 1670 Forum grupy [DeAgostini] Zeszyty 17 i 18 / GRETINGI / WALORYZACJA
[DeAgostini] Zeszyty 17 i 18 / GRETINGI / WALORYZACJA
Temat rozpoczęty przez Karrex, w dniu 26 marca 11:40 PM

GRETINGI


Z zeszytami 17 i 18 otrzymujemy pierwsze gretingi, żeby było zabawniej są to plastikowe odlewy (o ile pamiętam w Czarnej Perle Hachette były odlewy mosiężne, więc ta praktyka mnie nie zdziwiła ;-) ). Powstrzymam się od komentarza, moją opinię zostawię dla siebie.


"...Greting z nr 17 - plastikowy odlew, z przykładowymi elementami gretingu anonsowanymi w spisie części. ..."

Marek napisał/a:
...
Komplet gretingów



I jeszcze porównanie z grzebykowymi gretingami na Sovereign of the Seas



No i właśnie. Wnioski ??? :roll:
...

Marek prosta sprawa, nie ma co się rozwodzić "nad wyższością Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy" dla laika ta i ta opcja są do przyjęcia, natomiast dla modelarza obie wersje są błędne.
Jeżeli nie ma proporcji 1:1 szerokości otworu do grubości listwy (i jeszcze kilku tam dupereli - zainteresowani znajdą pod linkiem w dalszej części postu),



to nie jest greting tylko "produkt gretingopodobny" ;-) .
Modelarz zadba, aby listwy układały się wg prawideł budowy gretingu, ponadto da kołkowanie na listwach (pojedyncze lub podwójne, zależne od epoki lub skali modelu) bez względu czy będzie to widoczne czy nie - dla samej satysfakcji, że może ;-) :lol:




Na forum nikomu nie nakazuję robić waloryzację, pokazuję jak to może wyglądać inaczej niż jest w kolekcjach, to modelarz decyduje z której opcji skorzysta :-P Fajnie byłoby oglądać ukończone relacje właśnie z waloryzacją (satysfakcja byłaby nieporównywalnie większa :-) ), ale życie to życie, a nie koncert życzeń :lol:

Zobacz tematy:
» Pokład » GRETING / WALORYZACJA
http://santisimatrinidad....p?p=15641#15641
» [Le Soleil Royal] Gretingi / Waloryzacja / macmann
http://santisimatrinidad....p?p=18741#18741


Reasumując, jeżeli ktoś da gretingi z kolekcji - jego wola, tak samo jak zdecyduje się na jakąkolwiek waloryzację. Powtarzam, nikomu nie nakazuję czegokolwiek, jeżeli ktoś buduje wg instrukcji kolekcji, szanuję decyzje kolegów co do wyboru metody budowy modelu, nie krytykuję, nie wcinam się i nie wskazuję "jedynie słusznej drogi" - to wasz wybór i chyba tyle w temacie Mariolki ;-)

WALORYZACJA

macmann napisał:
...
Wymyśliłem sobie - darujcie niefachowe określenie, fachowego nie znam :-P - że otwory na gretingi "obuduję"
...


Listwy wokół luków współcześnie to zrębnice, czy tak się nazywały dawniej nie wiem, ja je tak nazywam.

macmann napisał:
...
Teraz pierwsze pytanie:

1. Czy taka "podstawa" była jakkolwiek kołkowana?
2. Czy była jakoś uszczelniana?
3. Czy w ogóle w XVII w. była stosowana?
...


Teraz jak i dawniej zrębnice wystawały nieco ponad pokład i były tak profilowane, aby opierały się na nich gretingi - i to jest jasne. Były przykrywane pokrywami z desek, później płótnem ze starych żagli, brezentem.


gretingi na HMS Victory - chyba ostatni etap ewolucji gretingu i zrębnic.

Trzeba sobie uświadomić, że nie były nabijane na pokłady (jak to robimy w modelarstwie uproszczonym i na Victory nie dam głowy czy nie są nakładane na pokład :shock: - no ale to inna epoka - wiek później) tylko były "wpisane" w konstrukcję pokładników (jak widać w przykładzie Marka i poniżej).



Jak można zobaczyć na zdjęciu modelu Frolicha cytowanego już Ambitieux



wokół zrębnic były dodatkowe belki, w których były osadzone krótsze ("cięte" w kolekcji) pokładniki. Tu szły deski pokładów i we wszystkie szczeliny wciskano dychtunek.
Widać tu też, że łuk zrębnic i gretingów jest większy niż pokładników.




Pokładniki na dużych okrętach miały też podpory (jedną na środku lub dwie rozstawione, usuwalne gdy była potrzeba).


Hermione


Victory

Wokół zrębnic nie nabijano dodatkowych listew - byłyby to (dodatkowe, zbyteczne) szczeliny dla wilgoci i gnicia. Ponad to wątpię czy wtedy stosowano takie subtelności jak "gierung" (połaczenie pod kątem 45°) - osobiście taką zrębnicę na gierung i dodatkowo nabijaną na pokład, widziałem na rosyjskiej replice Sztandarta.



Na zrębnicach jeżeli były nabijane na belki było widać gwoździowanie - to pewnie zależało od "tradycji szkutniczej" danej stoczni ;-)


tu pogłębione zrębnice Batavii na "pokrywy"

Najwięcej przykładów zamieściłem w wątku:
» GRETINGI / KRATOWNICE / Gratings
http://santisimatrinidad....topic.php?t=593


_________________
Pozdrawiam
Karol
Odpowiedz
Musisz zostać członkiem tej grupy tematycznej, aby móc zamieszczać odpowiedzi.