Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

Wiosełka
Temat rozpoczęty przez Zbyszek, w dniu 04 stycznia 01:50 PM
Panowie , może i nie w temacie, ale mam pytanie, jak były transportowane wiosełka na szalupach, przy płynięciu pod żaglami. Wiem że były wiązane po kilka sztuk, ale jak konkretnie umieszczane, u mnie w planach tylko jest napisane że były ułożone wzdłuż burt.
Odpowiedz
stefan
Hmmm...
Jak to bylo...trudno wyczuć, nie kiełbasa ;)
KIedys miałem zamiara zrobic tą łódke, studiowełem te plany nawet! hehehe...a jak.
Ja to się nie znam ale...
Abo nie, ja może powiem jak ja to widze.
Znaczy sie tak: między masztami, z jednej i drugiej strony kila jest taka jak by komora, komórka...znaczy tak wolna przestreń. Na planach to widać, przekrój poprzeczny. Jeśli nie jest to komórka (na wiosła abo maszty) to nie wim po co to jest, no może jako wzmocnienie konstrukcji, taka jest moja wizja, ja bym własnie tak zrobił, tam bym chował te klamoty.
sobota, 08 stycznia 2011 11:39
 
awas
awas,
Znalazłem zdjęcie. Niezbyt wyrażne ale wiosła leżą wzdłuz burt
Nie wiem jak je tu wstawić.
Wstawiłem w galerii Awas w tej grupie
Artur
sobota, 08 stycznia 2011 19:47
 
Karrex

Wiosełka

Niestety nie mam dokładnych wiadomości.

Gdzieś czytałem, ale teraz nie wiem gdzie i nie mogę znaleźć, że wiosła były wiązane i układane piórami w stronę rufy, ale mam fotkę łodzi z repliki "Hermione"

<

i tu pióra na sterburcie są skierowane ku rufie, a na bakburcie ku dziobowi.

http://koga.net.pl/forum/viewtopic.php?p=43416#p43416


Do XIX wieku, nie wszystko było regulowane przepisami. Poza tym w różnych flotach mogło to wyglądać odmiennie.




I taka ciekawostka z ostatniej chwili:

Na drakkarze wiosła umieścił piórami ku rufie (te na rufie), a te na dziobie ku dziobowi (tak było czy wymysł modelarza???).

model



sobota, 15 stycznia 2011 23:32
 
Karrex
Krzysztof Gerlach napisał:

Nie mam żadnej informacji sugerującej, że te sprawy były jakoś normowane w skali marynarki. Zwykle wszystko co dotyczyło porządku na łodziach OKRĘTOWYCH (szalupy z Dniestru się do nich nie zaliczały, więc może z nimi związane były inne zwyczaje), wystroju, klarowania lin, ubiorów załogi itp. leżało w gestii kapitana konkretnego okrętu.

Modele z epoki sugerują, że - zgodnie zresztą z logiką - zazwyczaj składowano wiosła w dwóch grupach, przy każdej burcie, chociaż zdarza się ułożenie w środku, a czasem nawet dość swobodne rozrzucenie. Modele zdają się również wskazywać, że układ z piórami do przodu był równie popularny jak z piórami do tyłu, a z rzadka spotykało się nawet pęki z wiosłami o mieszanym ułożeniu. Wygląda na to, że jeśli łódź nie płynęła na paradzie, nie przywiązywano do tego na ogół żadnego znaczenia.
Wiązanie wioseł w eleganckie paczki i równiutkie ich układanie (też w różnych wersjach położenia piór) dotyczyło przede wszystkim łodzi podwieszonych na żurawikach lub składowanych na pokładzie (jeśli nic nie wstawiano w ich środek), a nie tych płynących akurat pod żaglami, ale spodziewających się konieczności użycia za chwilę wioseł.

Pozdrawiam, Krzysztof Gerlach
środa, 19 stycznia 2011 21:37
 
Karrex

Mam setki zdjęć modeli "szalupek" głównie angielskich i jest tak jak pisze pan Krzysztof;

pióra ku dziobowi, ku rufie, mieszane, więc mianuj się ze szkutnika kapitanem i zdecyduj jak dasz.

/tu z piórami ku dziobowi/

środa, 19 stycznia 2011 22:22
 
Musisz zostać członkiem tej grupy tematycznej, aby móc zamieszczać odpowiedzi.