Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

    OcCre Albators - pierwszy model

    Opisy budowy jednostek żaglowych

    Re: OcCre Albators - pierwszy model

    Postprzez Borek » 13 Sty 2020, 17:08

    Wszystko zależy jaki fornir. Mahoń ogólnie nie nadaje się na model ze względów wizualnych. Ja w Bellonie stosowałem fornir z jabłoni o grubości 1 mm i dało się go wyginać w poprzek bez większych problemów.
    Jak na pierwszy model wychodzi dobrze. Przy kolejnym będziesz wiedział gdzie się pilnować
    Pozdrawiam serdecznie Piotr
    Awatar użytkownika
    Borek
     
    Posty: 696
    Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
    Miejscowość: Wrocław

     

    Re: OcCre Albators - pierwszy model

    Postprzez lukaszg » 14 Sty 2020, 23:11

    Przyszła stępka, stewa dziobowa i rufowa. Zgodnie z wcześniejszymi planami zastąpiłem gotowe elementy ze sklejki 5mm na orzech afrykański 4mm.

    W żadnym lokalnym sklepie nie znalazłem piły modelarskiej, znanej mi z dzieciństwa - wygiętej w kabłąk z cienkim brzeszczotem, więc wyciąłem elementy wyrzynarką ze sporym zapasem i doszlifowałem.

    IMG_4209.jpg

    IMG_4211.jpg

    IMG_4214.jpg

    IMG_4215.jpg


    Następny etap to listwy odbojowe i płetwa sterowa.
    Awatar użytkownika
    lukaszg
     
    Posty: 23
    Rejestracja: 28 Maj 2019, 19:13
    Miejscowość: Białystok

     

    Re: OcCre Albators - pierwszy model

    Postprzez SlawekOkrojek » 15 Sty 2020, 09:46

    Z modelarskim pozdrowieniem
    Sławek Okrojek
    Awatar użytkownika
    SlawekOkrojek
     
    Posty: 68
    Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
    Miejscowość: Łódź

     

    Re: OcCre Albators - pierwszy model

    Postprzez lukaszg » 18 Sty 2020, 21:17

    Wykończyłem górę burt sklejką własnej roboty, zrobioną z trzech warstw forniru mahoniowego 0,6 mm, klejonego wzdłuż słojów. W zestawie były na to wycięte elementy ze sklejki do pomalowania czarnym flamastrem / pobejcowania. To jest ta listewka poniżej. Dla porównania te listewki powyżej to zwykły lity mahoń:
    IMG_4242.jpg


    Przyszły też listwy odbojowe:
    IMG_4241.jpg


    Dostałem od kolegi oksydę w proszku, której używa w pracy do srebra:
    IMG_4224a.jpg


    Niestety chwyciło tylko miedziane elementy: gwoździe, oczka, blaszki na okucia płetwy sterowej. Armaty musiały być pokryte jakąś warstwą, którą chwyciło, ale nie załapało miejsc po wcześniejszym szlifowaniu.

    Zamocowałem też płetwę sterową. Mimo, że wszystkie blaszki dopasowałem przed oksydowaniem, to i tak przy składaniu oksyda częściowo zeszła. Trzeba będzie to poprawić:
    IMG_4246.jpg

    IMG_4245.jpg

    IMG_4243.jpg


    Zewnętrzna część kadłuba jest już właściwie gotowa. Pozostaje poprawić tą oksydę i zaolejować. Robić to na tym etapie, czy czekać do końca budowy?
    Awatar użytkownika
    lukaszg
     
    Posty: 23
    Rejestracja: 28 Maj 2019, 19:13
    Miejscowość: Białystok

     

    Re: OcCre Albators - pierwszy model

    Postprzez sferoida » 18 Sty 2020, 23:52

    Ja byłbym mocno ostrożny z oksydowaniem na modelu. Jeżeli coś pocieknie na drewno, to może zabarwić na zielono. Elementy fototrawione słabo wchodzą w reakcję z oksydą.
    pozdrawiam Radek
    Awatar użytkownika
    sferoida
     
    Posty: 145
    Rejestracja: 13 Lut 2018, 21:27
    Miejscowość: Słupsk

     

    Re: OcCre Albators - pierwszy model

    Postprzez lukaszg » 21 Sty 2020, 22:57

    sferoida napisał(a):Ja byłbym mocno ostrożny z oksydowaniem na modelu. Jeżeli coś pocieknie na drewno, to może zabarwić na zielono.

    Wraz z kolegą Zbyszkiem pewnie uchroniliście mnie od katastrofy, za co dziękuję. Pomalowałem okucia czarną farbą akrylową, delikatnie przeszlifowałem, żeby nie było tak pięknie i poolejowałem:
    IMG_4264.jpg


    Poszycie po olejowaniu:
    IMG_4260.jpg


    Wstrzymałem się z olejowaniem pokładu. Na pokład przyszły pomalowane okucia otworów na linę kotwiczną i wykończenia otworów masztów z mahoniowej sklejki:
    IMG_4263.jpg


    Proszę o radę, czy moje wątpliwości co do niektórych rozwiązań/uproszczeń producenta są słuszne:

    1) Wózki armat nie są w żaden sposób przymocowane, jedynie klejone do pokładu. Planuję dorobić mocowania do burt, wzorując się na HMS Bounty daliego.

    2) Odciągi want są z tej samej liny co same wanty:
    2.jpg
    Wszystkie odciągi, jakie dotychczas widziałem były metalowe, więc skłaniałbym się do zastąpienia liny drutem miedzianym wyklepanym na końcu i przybił do poszycia. Poprawcie mnie proszę, jeśli to ma inną nazwę, w sklepie widziałem to pod nazwą "talrep".

    3) Koło sterowe działa w magiczny sposób:
    3.jpg
    Pomiędzy mocowanie koła, a koło dodałbym wałek z nawiniętą liną. Oba końce liny wpuściłbym w pokład pionowo w dół.

    4) Kotwica jest zaczepiona o burtę:
    4.jpg
    4.jpg (86.23 KiB) Obejrzany 249 razy
    Czy był jakiś patent na takie "mocowanie" i bezpieczne opuszczanie kotwicy, czy jest to uproszczenie?

    5) Raczej byłby problem z opuszczeniem tak umocowanej szalupy:
    1.jpg
    Na Albatrosie zbuchtowałbym i zaknagował zapas liny, a po stronie szalupy dał jakiś rozwiązywalny węzeł albo hak. Można by też pomyśleć o taliach pod żurawiem i puszczenie pojedynczej liny na pokład.
    Awatar użytkownika
    lukaszg
     
    Posty: 23
    Rejestracja: 28 Maj 2019, 19:13
    Miejscowość: Białystok

     

    Poprzednia

    Wróć do Stocznia - Żaglowce

    Użytkownicy On-line

    5 użytkowników i 403 gości online