Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

Relacja Pierwsza

Model kaszubskiej łodzi rybackiej dla średniozaawansowanych.

O:Relacja Pierwsza

Postprzez bartes123 » 21 Cze 2009, 11:25

Chłopaki!
No nie róbcie ze mnie aż takiego amatora. Dżonkę w końcu zrobiłem ;]
A tak na poważnie, trochę czytałem wcześniej o tym poszywaniu zakładkowym bo do modelu jakiś czas się [przymierzam. Najważniejsze że wywiązała się dyskusja, każdy coś dodaje, doradza - zawsze się przyda. O to chodzi w projektach!
A korzystam z takiego sposobu:
Artykuł "A primer of planking" z gazetek:
http://modelshipwrights.wikispaces.com/file/view/Spring-2005.pdf
http://modelshipwrights.wikispaces.com/file/view/Summer-2005.pdf
Co prawda dotyczy poszywania zwykłego karawelowego, ale do zakładkowego ze spokojem go stosować można!
Niby taki kuterek śmieszny a prosty, co to go rybaki od ręki robili sobie, a ile problemów nastręczy zwykłemu informatykowi w XXI wieku. ;]

Wspólnie jednak chyba damy radę.

Dzisiaj piękna pogoda, ale coś tam chyba dam radę zmajstrować!
Awatar użytkownika
bartes123
 
Posty: 829
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Stare Bojanowo

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez sirmak » 21 Cze 2009, 16:01

szybko łapią za słówka niech będzie Dar Młodzieży;)
co do budowy modelu na starych zdjęciach widać, że dopiero ósma planka chowa się pod linię wody. Popatrz na rysunki z „Modelarza” prawdopodobnie jest planek 15 i 16-ta ostatnia najszersza, przelicz sam w „Modelarzu” z przekrojów A-A, B-B, C-C, D-D.
Zwróć też uwagę na wręgi u ciebie jest ich 11, a na rysunku jest 18 te które ty masz są ściągnięte z linii teoretycznych. Na tym etapie to można by poprawić tak jak sugeruje Jarek wykonać planki do pokładu, wykonać pokład w całości bez podcięć na wręgi. Wkleić ostatnią plankę najszerszą, która i tak się sama ułoży do kształtu kadłuba. Następnie wkleić imitację 18 wręg.
Zajrzyj na warsztat i warsztat 1 http://www.szkutnictwo.republika.pl/index.html
Byłem tam kilka lat temu(2003) u pana Struck, prowadzi tam też muzeum.
Jak się go zagada to warsztat pokaże to i owo opowie.
sirmak
 
Posty: 13
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Chrzanów

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez sirmak » 21 Cze 2009, 16:08

Czy ktoś wie gdzie takie stare łodzie można pooglądać będę w lipcu w Gdyni na The Tall Ship Races 2009 to przy okazji mogę zrobić parę zdjęć. Wiem że są w muzeum na Helu. Pytanie gdzie jeszcze?
sirmak
 
Posty: 13
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Chrzanów

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez Jarek » 21 Cze 2009, 16:24

sirmak napisał:
Czy ktoś wie gdzie takie stare łodzie można pooglądać będę w lipcu w Gdyni na The Tall Ship Races 2009 to przy okazji mogę zrobić parę zdjęć. Wiem że są w muzeum na Helu. Pytanie gdzie jeszcze?


Muzeum Morskie Gdańsk.
Awatar użytkownika
Jarek
 
Posty: 559
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Colne U.K.

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez Slawek Kromer » 21 Cze 2009, 16:40

oglądając relacje postanowiłem pokazać prosty sposób zrobienia poszycia na zakładke
pokład kutra wznosi się łukiem od dziobu do rufy podobnie jak na tym szkielecie
Image
Image
uciołem z tektóry "dechy" szerokości 10 mm i przymocowałem do szkieletu zaczynając od kilu po zamocowaniu powinno się lekko zukosować aby następna decha pasowała i tak do końca poszycia Dechy jak widać podczas mocowania lekko się podnoszą i przy pokładzie są prawie zgodne
Image
Image
Image
Image
nie pokazałem mocowania na dziobie czy rufie ale widać że w tych miejscach dechy zachodzą więcej na siebie i dlatego przed przyklejenie następnej trzeba pierw przymocować prowizorycznie nową i na już zamocowanej zaznaczyć jej położenie po czym nadmiar ściąć tak aby na całej długości jednakowo przylegała
sławek
Awatar użytkownika
Slawek Kromer
 
Posty: 1135
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Pabianice

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez Budrys » 21 Cze 2009, 20:23

Ciekawe relacje fotograficzne z warsztatów szkutniczych Panów Struck i Aleksandra Celarka. Bogaty materiał poglądowy i dydaktyczny. Szczególnie w obecnych czasach laminatów i sztucznych pokryć pokładów jahtów! (Co prawda świetnych!)

sirmak napisał:
Czy ktoś wie gdzie takie stare łodzie można pooglądać będę w lipcu w Gdyni na The Tall Ship Races 2009 to przy okazji mogę zrobić parę zdjęć. Wiem że są w muzeum na Helu. Pytanie gdzie jeszcze?

Będąc we Władysławowie wykorzystałem okazję i odwiedziłem Kużnice, Chałupy, Jastarnię, no i oczywiście Hel. Coraz mniej klasycznych łodzi i kutrów drewnianych. Poza ekspozycją wewnątrz i przed muzeum w Helu można podpatrywać szczegóły konstrukcyjne starych łodzi rybackich.

Image
Image
Image
Image
Pozdrawiam
Wojciech [Budrys]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Where there is a will there is a way"
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Awatar użytkownika
Budrys
 
Posty: 577
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Warszawa

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez jaxa » 22 Cze 2009, 08:44

Co do oryginalnych łodzi, to w Gdańsku muzeum jest zamknięte (częściowo) i bałtyckich łodzi tam nie ma, no chyba, że słowiańskie - jest remont i wyburzono część budynków, gdzie exponowane były łodzie z całego świata.
Jeśli chcemy zobaczyć kutry, to oczywiście możemy udać się do przystani, czy portu, ale np. w Chałupach stoi od strony zatoki Pomeranka, którą można zobaczyć ściągając sobie katalog ze strony http://tot.pl/boat
Jest jeszcze w Sopocie miejsce (bliżej Gdańska) gdzie stoi kilka kutrów, a wyciągnięte na brzeg są chyba są 2 stare łodzie. Jest tam w ogóle mini muzeum - taka salka pamięci, w której exponowane są pamiątki po rybakach - sieci, bojki, oryginalny 'chłopski' ropewalk, o którym oprowadzający człowiek mówi, że jest skrzyżowaniem roweru i fortepianu ...i takie tam.
Co zaś się tyczy tego modelu kutra pławnicowego i poszycie, to ilość planek mogła być różna i charakterystyczne jest to, że nadburcie jest poszywane karawelowo (2-3 deski), ale przecież Bartes yto wie ;)
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!!
w szkutni: ImageImage ...i przy kei: ImageImage
Awatar użytkownika
jaxa
 
Posty: 518
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Gdynia

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez smok » 22 Cze 2009, 17:32

:) Witam znalazłem kilka fotek łodzi ,które zrobiłem na wakacjach.Może się przydadzą.
Image
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
smok
 
Posty: 145
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: leszno

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez bartes123 » 30 Cze 2009, 10:07

Witam wszystkich!
Teraz wreszcie to i ja mogę wypowiedzieć się na temat poszywania zakładkowego.
W sumie to nie poszywa się tak źle znowu jakby się wydawało.
Tak wygląda model po położeniu po dwóch planek na każdej burcie. Już teraz wydaje mi się, że planki mogłyby mieć raczej 2 mm grubości niż 1 mm, ale wtedy, w skali 1:36 musiałyby mieć ponad 7 cm grubości, dlatego też przy milimetrze zostałem. Najtrudniej było położyć pierwsze planki, paradoksalnie przez rabet który miał poszywanie ułatwiać. Gdybym najpierw poszył, a potem dołożył kil i stewy nie musiałbym się bawić w tak dokładne co do milimetra wymierzanie długości planek. Ale teraz przynajmniej mam dobre punkty zaczepienia przy poszywaniu.
Tak to wyglądało po dwóch plankach:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

A teraz chciałem pokazać krok po kroku etapy poszywania. Nie wiem czy robię je dobrze, wiele rzeczy robię na czuja, z powodu braku doświadczenia, ale mam nadzieję że komuś się przydadzą te informacje:

A więc po pierwsze:
Naklejam taśmę malarską, bacząc aby dochodziła do ostatniej planki w środku jej długości. Staram się taśmę kleić jak najbardziej prosto, tak jakby układała się listewka.

Image

Image

Po drugie:
Za pomocą cyrkla rysuję na taśmie kształt ostatniej planki. Dzięki temu będę wiedział do jakiego łuku wygiąć/wyciąć plankę mocowaną, aby wszystko ładnie się składało.

Image

Po trzecie:
Taśmę naklejam na twardą powierzchnię! Od tego momentu można stosować dwie drogi - albo wycinamy kształt według musterka z taśmy malarskiej, albo za pomocą żelazka wyginamy mokrą listewkę do oczekiwanego kształtu. Tu muszę powiedzieć, że po przebojach z dżonką jestem fanem wyginania na mokro, poza tym nie marnuje się aż tyle materiału jak przy wycinaniu według kształtu.

Image

Image

Po czwarte:
Gdy już uzyskaliśmy kształt oczekiwany z jednej strony odrysowujemy po przymierzeniu planki do kadłuba położenie każdej wręgi. Pomoże nam to w odłożeniu poszczególnych szerokości planki według wręg. Tu należy pamiętać (w moim przypadku tak jest) że pierwsze dwie planki sięgają tylko 8 wręg, 4 następne z kolei 10 wręg, reszta już 12 wręg - ma to znaczenie przy dzieleniu całej długości wręgi przez ilość planek. Dosyć karkołomnie opisane, jednakże przecież zrozumiałe chyba - w razie czego rysunki wyjaśniają co i jak.

Image

Po piąte:
Teraz możemy wyciąć dokładnie kształt planki, Ja używam do tego skalpela ze specjalnym ostrzem, ale przy milimetrowej listewce to i pewnie nożyczkami by się dało (chociaż nie wiem czy to by nie byłą czasem jakaś profanacja modelarska...) Docinamy końcówki do kształtu.

Image

Po szóste:
Aby zasymulować przejście z połączenia zakładkowego w stykowe stosuję pewien mały trik, inspirowany obrazkami z relacji budowy Kogi. Otóż poprzednią, już przyklejoną plankę nacinam na końcach. Odcinam paseczki o szerokości około 1 mm a długości około 1 cm. Dzięki temu nowa planka w tych miejscach zacznie schodzić się z poprzednią, aby na wysokości stew połączyć się. Oczywiście całość należy przeszlifować.

Image

Wreszcie po siódme:
No i całość kleimy. Tu kolejna moja uwaga - w jednej z relacji pokazano jakieś amerykańskie specjalne śrubki czy gwoździe wkręcane modelarskie - chyba wypadałoby toto kupić. Pinezki są do bani - kiepsko się trzymają, trzeba pod nie podkładać listewki, coby planek nie pokaleczyły. Ale przecież, kawałek po kawałku idzie dojść do ładu i składu z tym koksem. Należy się tylko upewnić, że przy stewach wywieramy odpowiednio mocny nacisk, coby planki się spasowały.

Image

Image

I to tyle - całość trzeba jeszcze zeszlifować. Póki co jest jak z tym facetem, co to z 50 piętra skoczył. Jak ludzie w oknach poniżej patrzyli jak spada, mówili że póki co nieźle mu idzie. Jak znam życie to pewno ostatnie planki ni cholery nie będą chciały zapasować. Na szczęście to daleko przede mną. Takie poszywanie ma u mnie tempo dwóch planek na 1.5-2 godziny, czyli czas leci mile i przyjemnie.

Co koledzy myślą o tym sposobie?
Awatar użytkownika
bartes123
 
Posty: 829
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Stare Bojanowo

 

O:Relacja Pierwsza

Postprzez ataman » 30 Cze 2009, 14:51

smok napisał:
:) Witam znalazłem kilka fotek łodzi ,które zrobiłem na wakacjach.morze się przydadzą.


Ale Smok.. ty to zrobiłeś nad morzem, czy może się przydadzą.. bom nie skumał do końca ;)
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
ataman
 
Posty: 1151
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Poznań

 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pomorski kuter pławnicowy

Użytkownicy On-line

0 użytkowników i 356 gości online