Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

DŻONKA jaxy

Pierwsze kroki w modelarstwie lub fajna przygoda z modelem

DŻONKA jaxy

Postprzez jaxa » 28 Maj 2008, 15:12

Witam w Projekcie Dżonka :)
Jak na nowicjusza przystało zabieram się za kartonowo-fornirowy model dżonki (zwłaszcza że prace przy czółnie stanęły).
Postanowiłem jednak wprowadzić małe modernizacje, a przede wszystkim zrobić ładownię z pokładem, co prawda płytką,
ale za to będzie można coś tam wsadzić, no i zdejmować deseczki, które ją zakrywają.

Przygotowałem wszystkie potrzebne materiały...
Image
Wyciąłem z planów elementy konstrukcji kadłuba i nakleiłem je na tekturę.

Image
Najpierw naciąłem linie cięć tnąc po liniach równoległych, a zacząłem od łuków (ze względu na tępienie się ostrza)
i zdjąłem tzw. spady Widać już różnice między moim, a standardowym modelem. Wycinając nożem pojedyncze elementy
zaczynałem od najkrótszych linii, tak było mi wygodniej.

Image
Aby wykreślić pokład ładowni złożyłem (zalecane zawsze przed sklejaniem) "stępkę" i wręgi, a następnie na prostokątnej
tekturze 1mm zakreśliłem punkty styku (obrys)

Image
Skleiłem wyżej wzmiankowane elementy i przystąpiłem do kolejnych typowych prac.

Image
Postanowiłem również, że i grodź rufowa będzie dostępna i... Tu nastąpił pierwszy moment oklejania fornirem
(potem byłoby to co najmniej trudne, o ile nie niemożliwe). Jak widać musiałem usunąć rufowy fragment stępki.

Image
Niestety - okazało się, że pokład uniemożliwia wykończenie ładowni fornirem (choć doświadczony modelarz
pewnie by sobie z tym poradził), no i tektura którą użyłem (3mm) jest zbyt sztywna i nie pozwala na wyprofilowanie.

Teraz muszę zerwać pokład, zająć się ładownią, nakleić cieńszy i wziąć się za szlifowanie. Jestem więc w połowie
pierwszego etapu - zajęło mi to w sumie aż ok. 4 godzin, zwłaszcza że używam butaprenu :(
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!!
w szkutni: ImageImage ...i przy kei: ImageImage
Awatar użytkownika
jaxa
 
Posty: 522
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Gdynia

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez Robert_22 » 28 Maj 2008, 16:22

Witaj Robercie.
Zajrzyj do mojej relacji
http://koga.net.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,293/func,view/id,21505/catid,530/
U mnie też jest ładownia.;)
Pozdrawiam Robert
Awatar użytkownika
Robert_22
 
Posty: 81
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Warszawa

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez jaxa » 28 Maj 2008, 16:46

Robercie, wiem, widziałem. Bardzo mi się podoba Twoja praca i w ogóle podejście. Przyznam, że też myślałem o budowie dżonki tylko z drewna, ale jestem totalnym ignorantem, więc na początek zdecydowałem się na tekturę i fornir.
Z tego co się zdążyłem zorientować w oryginale nie stosowano jednak wręg i taka właśnie tradycyjna metoda mnie kusi. W tą sobotę wybieram się do CMM w Gdańsku i dokładnie sfotografuję dżonkę typu sampan, aby mieć jakieś pojęcie o konstrukcji tych stateczków i może kiedyś przystąpię do budowy takiego modelu. Obiecuję wtedy przedstawić nie tylko postęp prac, ale i tą dokumentację :)

Image
A póki co wykleiłem ładownię i przykleiłem wyprofilowany pokład.

Teraz muszę jeszcze kupić nożyki i dalej działać, bo tępią się strasznie na tekturze.
No i szlifowanie...
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!!
w szkutni: ImageImage ...i przy kei: ImageImage
Awatar użytkownika
jaxa
 
Posty: 522
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Gdynia

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez jaxa » 28 Maj 2008, 21:18

Szkielet okleiłem tekturą i ...powstało kopyto :) Nawet zacząłem się zastanawiać czy nie pokusić się o budowę reszty z listew drewnianych i podobnie jak czynili to prawdziwi budowniczowie dżonek "...zaczynając od dna potem burty ,dziób i rufę na koniec (...) rozpórki które tworzyły poszczególne grodzie." jak pisze Sławek, Tym bardziej, że obecnie posiadam tylko fornir z balsy (0,5mm) i jakieś szczątkowe ilości równie cienkiego niezidentyfikowanego oraz starego dębu (ten grubszy, ale mało). Chyba się muszę przespać z pomysłem, bo nie wiem ile listew, jakich i skąd je wziąć :)

Image
Na razie pokazuję skończony tekturowy kadłub
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!!
w szkutni: ImageImage ...i przy kei: ImageImage
Awatar użytkownika
jaxa
 
Posty: 522
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Gdynia

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez jaxa » 29 Maj 2008, 22:22

no i nie mogłem się powstrzymać - oklejam balsą :blush:
i popełniam błędy...ale w końcu to plebejska łajba,więc dowolność dozwolona jest.
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!!
w szkutni: ImageImage ...i przy kei: ImageImage
Awatar użytkownika
jaxa
 
Posty: 522
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Gdynia

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez RomekS » 30 Maj 2008, 08:19

"Zainwestuj"
http://www.allegro.pl/item369630330_fornir_orzech_xl_34_cm_x_1_55_m.html
w orzech i topolę i będziesz miał na dwa lata.
A balsa ....dobra jest do samolotów
Awatar użytkownika
RomekS
 
Posty: 2889
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Toruń

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez jaxa » 30 Maj 2008, 20:24

Już okleiłem :( Wiem, że mogę ściągnąć poszycie i okleić ponownie lepszym materiałem, ale...
Na razie wyszedł mi trzewikodziób, a nie kadłub, bo burty zeszlifowałem, ale nie zniechęcam się tym, może jeszcze dokleję?
Zobaczymy co z tego wyjdzie, w końcu nie trzeba się tu dokładnie trzymać planów.
Image
To kadłub (trzewikodziób), a poniżej rufa i dziób, w którym deski poszycie celowo nie są równoległe.
ImageImage
Pomiędzy deskami poszycia wkleiłem wikolem dratwę szewską, a pomiędzy deskami pokładu grubą, rudawą nić
Image
No i pierwsza próba strugania bloczków - prawda, ze imponujące?
ImageImage
Image
Następne z pewnością będą lepsze :)
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!!
w szkutni: ImageImage ...i przy kei: ImageImage
Awatar użytkownika
jaxa
 
Posty: 522
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Gdynia

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez RomekS » 30 Maj 2008, 22:52

Trochę inna ta Dżonka.
Ale podstawka oryginał.... jak u Salvadora Dalí.
...a co tam w środeczku tak połyskuje...

Jaxa masz swój styl i mnie sie to podoba.
Tak trzymaj, trzeba czasami łamać konwenanse.
:) :) :)
Image
Awatar użytkownika
RomekS
 
Posty: 2889
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Toruń

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez jaxa » 31 Maj 2008, 15:04

Romku, chyba każda dżonka (nie mówię o modelach) była "trochę inna" :)
Co do podstawki, to twoja uwaga uzmysłowiła mi, że każda łódź ma taki ocean na jaki zasługuje i ta moja na większą wodę raczej liczyć nie może, zwłaszcza że woda ognista, co widać na pierwszym zdjęciu - ostrość typowo rozmyta ;)
A indywidualny styl... No cóż, z jednej strony to kwestia materiałów, z drugiej podejścia. Zakładam, że nie wszystkie szkutnie wyposażone były/są w sprzęt elektryczny i dostatek materiałów, więc jeśli mimo to budują, to i ja mogę :)

Byłem w CMM na małej fotosesyjce i okazało się, że znalazłem rozwiązanie kilku problemów.
Otóż moje sznurki uszczelniające między deskami są uzasadnione, co pokazuje poniższe zdjęcie.
Image

Mogę kształtować dowolnie kształt boczny, gdyż w miejsca zniszczonych desek dobijano (tak, tak - gwoździami!) kolejne.
Image

Jak widać i na tym zdjęciu nadburcie nie koniecznie było przedłużeniem burty, więc można spokojnie je dorobić.
Image

A wszystko to na podstawie oryginalnej łodzi komunikacyjnej typu sampan, która zdradza kilka tajemnic wschodniego szkutnictwa.
Image
OD CZEGOŚ TRZEBA ZACZĄĆ - NAJLEPIEJ OD POCZĄTKU !!!
w szkutni: ImageImage ...i przy kei: ImageImage
Awatar użytkownika
jaxa
 
Posty: 522
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Gdynia

 

O:DŻONKA jaxy

Postprzez Robert_22 » 31 Maj 2008, 16:17

Jednsk są wręgi ;)
Awatar użytkownika
Robert_22
 
Posty: 81
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Warszawa

 

Następna

Wróć do Projekt Dżonka

Użytkownicy On-line

6 użytkowników i 37 gości online