Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

HMS Wolf 1:72

Dział poświęcony modelarstwu kartonowemu i kartonowo-fornirowemu plus inne techniki pokrewne

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez ostry_gl » 19 Sty 2017, 00:31

Cześć,
Może tutaj coś znajdziesz na interesujący Cię temat.
http://www.timberships.fora.pl/artykuly-tematyczne,16/

Pozdrawiam,

Łukasz
Awatar użytkownika
ostry_gl
 
Posty: 458
Rejestracja: 06 Kwi 2015, 22:18
Miejscowość: Gliwice

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 24 Sty 2017, 12:52

Witam wszystkich!
Na początku dzięki za link, okazał się bardzo przydatny :)
Dzisiaj pokażę po raz pierwszy kadłub. Wpis będzie długi, a dla tych którzy widzieli już kadłuby z zestawów Shipyardu dość przewidywalny. Mimo to opiszę po kolei etapy budowy kadłuba, dla tych z nas, którzy mają mniejsze doświadczenie.
1.Oczywiście rozpoczynamy od szkieletu wyciętego laserowo (jak większość części w tym zestawie). Do łączenia wręg używam zawsze kleju introligatorskiego CR. Na tym etapie wszystkie elementy pasowały do siebie i nie było żadnych problemów. Pamiętać trzeba o zeszlifowaniu krawędzi zgodnie z krzywizną kadłuba i można przechodzić do kolejnego etapu.
2.Następnie przykleiłem pierwsze poszycie. Zachowały się pierwsze archiwalne fotografie, także można zobaczyć częściowo nałożone na szkielet pierwsze poszycie :P Wygląda to podobnie jak w większości modeli kartonowych, pasy biegną prostopadłe do osi okrętu. Tylko, że w przypadku innych modeli na tym poszycie się kończy, zaś tutaj mamy do przyklejenia jeszcze dwie warstwy. Szczerze mówiąc nadal nie rozumiem co stoi na przeszkodzie, aby wydawnictwa GPM, Haliński czy inne, wzorując się na Shipyardzie zaprojektowały poszycia okrętów składające się z osobnych blach. Wracając jednak do modelu, etap ten kończy się przyklejeniem pierwszej warstwy burt(warstw na burtach będzie w sumie 4). Poszycie możemy zeszlifować i przejść dalej.

Image
Image
Image

3.Na poprzednim etapie przyklejone zostały już pokłady, malowanie na ten kolor opisałem już wcześniej w relacji, dla przypomnienia link do strony. Drugie poszycie składa się z 7 szerokich pasów ułożonych wzdłuż osi. Tutaj używałem już kleju UHU na zmianę z Pattexem, mi bardziej pasuje ten drugi, ale UHU jest przezroczysty (gdyby ktoś nie znał, a chciał poznać te kleje). Paski mają trochę nadmiaru, więc ich końce na rufie trzeba obciąć. Tutaj pojawił się już mały problem. Zaczynając przyklejanie od góry(burt) w kierunku stępki, na dole pozostała 1mm szpara między ostatnim pasem a górą kila w okolicach rufy. Ciężko powiedzieć z czego to wynika, ponieważ burt niżej przykleić się nie dało(bo wystawałby nad nie pokład), a kleju używam oszczędnie więc ciężko zakładać, że przez to zwiększyła się powierzchnia boczna kadłuba. Mimo wszystko brakuje mi w modelach informacji od wydawcy na temat procesu projektowania. Niektórzy czasem coś napiszą, ale to raczej wyjątki. Np brakowało mi informacji na temat tego czy ścinać pod kątem deski poszycia czy nie. Okazało się, że nie można tego zrobić, bo zabraknie ich szerokości. Przez to na zewnątrz, przy nazwijmy to wypukłej krzywiźnie powstają między deskami przerwy. Nie wiem jak było w oryginalnym żaglowcu, nie jest to mocno widoczne, ale nie ma żadnej informacji czy skosować pasy czy nie, tak samo jak w przypadku wycinanek mało kto informuje czy wycinać po środku czarnej krawędzi czy po wewnętrznej stronie.
Tutaj zdjęcie już z nałożonym w większości trzecim poszyciem, tylko przy kilu widać drugie poszycie. Dokładniej obfotografował ten etap i opisał Tomek w fotorelacji HMS Victory (obiecał, że opisze też pozostałe etapy).

Image

4. Drugie poszycie wychodzi bardzo kanciaste, ze względu na małą ilość pasów. Trzeba je mocno szlifować, można też poszpachlować, ale ja jestem przeciwny używaniu szpachli w modelu kartonowym. Przyklejamy znów (trzecią już) warstwę burty. W tym momencie jej grubość jest znaczna i dużym problemem robi się dopasowanie otworów na krzywiźnie. Ciężko powiedzieć czy ktoś uwzględnił grubość kleju, ale im bardziej linia kadłuba jest krzywa tym to się troszkę rozjeżdza. Same burty kleiłem BCG. Może się to wydawać dziwne, ale kleju nie żałowałem. Dzięki temu wszystko zrobiło się miękkie i mogłem wygiąć burtę nie tylko w płaszczyźnie równoległej do pokładu, ale także równoległej do wręg. Po wyschnięciu burty stają się twarde i trzymają kształt. Kładąc deski poszycia musiałem zwiększyć lekko odstępy między nimi na rufie, aby nadgonić ten brakujący 1mm. Poza tym kleiło się przyjemnie.

Image

5.Dokleiłem malowidło na rufie, stewę rufową, kil i stewę dziobową. W taki sposób doszedłem do tego co robię teraz, czyli malowania kadłuba. Taśma jaką używam do maskowania ładnie się dopasowuje i rozciąga, ale z drugiej strony przyklejona na karton prawie zepsuła mi kadłub. Po jej odklejeniu pojawiły się małe sfalowania, z którymi musiałem jakoś walczyć. Nie jest źle, chociaż teraz jak już o tym wiem to użyłbym innej. Oczywiście potwierdza się, że czerwony, żółty i biały to najgorzej kryjące kolory, malować trzeba 3-4 warstwy ;) Kolor burt zrobiłem inny niż proponował Shipyard, wymieszałem farby aby uzyskać bardziej naturalny, cieplejszy kolor, zamiast zimnego żółtego. Proporcji nie pamiętam, ale kiedyś podam, jak będę miał przy sobie kartkę na której to zapisałem.

Image
Image
Image

Zbliża się sesja, więc może być różnie z postępem prac. Przy kolejnej okazji opiszę jeszcze pewną rzecz którą zrobiłem na kadłubie, z którą się namęczyłem i którą widać tylko przy dokładnym przyjrzeniu się, ale w sumie tak to powinno wyglądać w tej skali.

Pytanie do Kolegów, na zdjęciach widać czarne dziury, tam gdzie będą okna. Zostawienie głębokiej czerni w oknach wygląda mało przyjaźnie, a nie ma żadnych informacji które potwierdzałyby zasadność wstawienia tam np. firanek. Mimo wszystko przekonuję się co do zostawienia czarnego koloru, ale może ktoś ma jakiś ciekawy pomysł?

Pozdrawiam,
MSB
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 28 Sty 2017, 15:31

Witam,
udało się jakoś zakończyć etap, o który bardzo się obawiałem, czyli malowanie kadłuba. Trochę to trwało, nie było prosto namalować prostą linię, ale wydaje się, że mimo wszystko wygląda tak jak powinna.

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Jak widać kadłub do dużych nie należy, deski poszycia mają po 2-3mm szerokości. Do tego odwzorowałem zgodnie z planami podziały desek na długości. Na zdjęciach widzę, że tego nie widać, kiedyś może to tego wrócę z lepszymi zdjęciami. Zapewniam, że każda deska jest podzielona na 6-7 części. Dużo problemów miałem, żeby na krzywym kadłubie rzutować proste linie, ale dzięki temu jak ktoś się dokładniej przyjrzy to kadłub będzie wyglądał bardziej realistycznie. Co ciekawe w planach jest jedna planka więcej niż w modelu, chociaż wydaje się, że zarówno plany jak i zestaw są wzorowane na jednym modelu komputerowym :P
Ponieważ obawiam się, że skończę za szybko kadłub i zostanie mi masa drobiazgów, dlatego w następnej części prawdopodobnie pokażę jakieś mniejsze elementy :)
Pozdrawiam,
MSB
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 11 Lut 2017, 18:26

Witam,
z powodu wyjazdu na narty nie aktualizowałem dość długo relacji, ale nie znaczy to, że nie mam nic do pokazania. Przed wyjazdem udało się ukończyć pompy, a także zacząć pracę nad furtami wiosłowymi.

Same pompy przerobiłem lekko w stosunku do zestawu, zgodnie z planami. Element raczej prosty geometrycznie, ale ze względu na niewielki rozmiar, ilość elementów (około 16) i konieczność malowania na kilka kolorów był dość wymagający. Teraz trafiły już do pudełka i będą czekały pewnie aż do ukończenia olinowania.

Image

Image

Image

Furty są jeszcze mniejsze, mają 3x3mm. Trudność stanowiła w tym wypadku konieczność pomalowania ich na dwa kolory. W planach zauważyłem, że ich krawędzie wewnętrzne były fazowane. Nie będzie tego widać przy zamkniętych furtach, ale mimo wszystko postarałem się i odwzorowałem te ścięcia.

Image

Image
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 19 Lut 2017, 21:28

Witam,
przedstawione poprzednio elementy udało się już ukończyć, poniżej zdjęcie jak to wygląda.

Image

Wykonałem także element składający się z okien i drzwi. Teraz czeka na wklejenie na swoje miejsce. Jego ukończenie było konieczne, aby móc kontynuować prace przy kadłubie po wewnętrznej stronie burt. Myślę, że wygląda dość ciekawie, biorąc pod uwagę prostotę zdobień.

Image
Image
Image

Pozdrawiam,
MSB
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez TomekA » 20 Lut 2017, 00:00

Fantastycznie Ci to wychodzi, szczegolnie oko cieszy swietnie wykonane poszycie kadluba! :)
Awatar użytkownika
TomekA
 
Posty: 729
Rejestracja: 03 Paź 2011, 04:04
Miejscowość: dziupla w baobabie

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 02 Mar 2017, 18:14

Witam,
dziękuję i cieszę się, że się podoba :)
Długo nie było żadnej aktualizacji, ale to dlatego, że byłem zajęty klejeniem i prowadzeniem strony. Na początek kilka słów do mniej doświadczonych modelarzy oraz zdjęcie pokazujące trzy etapy malowania burt. Po pierwszej warstwie wcale optymistycznie to nie wygląda, ale druga i trzecia warstwa sprawia, że kolor jest już równomierny. Niektórzy pewnie zauważyli, że burty są dwie, a części na zdjęciu jest więcej. Otwory w burtach nie pokrywały się i byłem zmuszony pociąć je na kilka części. Także druga uwaga: przecięcie gotowego elementu na mniejsze części często pomaga w klejeniu.

Image

Pomalowałem też brzegi otworów, oczywiście po wcześniejszym wyrównaniu krawędzi papierem ściernym (burta składa się z 4 warstw kartonu). Powierzchni do pomalowania było niewiele, mimo to maskowanie i malowanie było bardzo uciążliwe, kłopotliwe i mało przyjemne. Wymagało w sumie dużo pracy, ale udało się zakończyć je z sukcesem.

Image

Image

Image

Jak widać na ostatnim zdjęciu, pojawiły się małe problemy przy odklejaniu taśmy, więc konieczne było ponowne podmalowanie burt.
Przed malowaniem kadłub wzbogacił się o czarne pasy burtowe. Dzięki temu okręt z zewnątrz wygląda już dość dobrze :)
Na koniec obecny wygląd modelu...widać też przygotowanie do kolejnego etapu. Miejsca na które będą naklejone czerwone elementy lekko podmalowałem, aby uniknąć prześwitywania spod ich krawędzi żółtego koloru.

Image

Image

Pozdrawiam,
MSB
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 03 Mar 2017, 15:21

Witam,
wymyśliłem nowy sposób na przedstawienie postępów w relacji. Co tydzień będę umieszczał 30 sekundowy filmik. Oczywiście nie zastąpi to w żaden sposób prowadzonej tutaj relacji, którą mam zamiar doprowadzić do końca w normalnym trybie :)
Pozostaje mi tylko zaprosić do obejrzenia pierwszej części!
http://sdragon.pl/2017/03/03/hms-wolf-wideo-relacja-cz-1/
Image
Mam nadzieję, że pomysł się spodoba. Nie znalazłem sposobu na umieszczenie filmu na forum, także będzie tylko na naszej stronie.
Pozdrawiam,
MSB
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 09 Mar 2017, 12:18

Witam,
zdobienia na burtach dopiero się robią, także dzisiaj pochwalę się pracami pobocznymi ...

Po pierwsze udało się już zabarwić wszystkie nitki jakie posiadam i jakie zostaną użyte do olinowania żaglowca. Łącznie jest ich 260 metrów różnej grubości nitek, jakby to pomnożyć przez skalę modelu to wychodzi prawie 19 kilometrów...
To sporo, ale czy to wystarczy? Szczerze mówiąc myślę, że jeszcze zabraknie kilkunastu metrów najcieńszych lin. Ale długość linek, jak na żaglowiec o 30cm kadłubie, i tak jest olbrzymia :P

Liny zabarwione zostały w prosty sposób, przy użyciu barwnika do tkanin. Nie jest to jakiś wyrafinowany sposób, ale skuteczny. Jeśli ktoś pragnie przeczytać więcej to jest cały artykuł na naszej stronie.

Image

Druga ciekawa rzecz jaką udało mi się zacząć to reje związane z lizlami. Mają średnicę 1mm, materiał ten sam jak przy budowie wioseł. Dużo zabawy było z przyklejeniem drobnych kartonowych elementów, straciłem na to wyjątkowo sporo czasu i nerwów. Nie dało się złapać ich pensetą, więc nabijałem je na koniec skalpela i w ten sposób udało się je zadowalająco umiejscowić.

Image

W sumie post krótki nie wyszedł, ale zdjęć mało, więc chciałem opisać trochę więcej :)
Pozdrawiam,
MSB
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

Re: HMS Wolf 1:72

Postprzez MSB » 25 Mar 2017, 16:51

Witam,
czas na małą aktualizację. Ostatnio z klejeniem Wolfa bywa różnie, trochę czasu spędzam nad innym projektem. Głównie dlatego, żeby odpocząć od malowania i pokleić dla przyjemności coś w standardzie.

Udało się już umieścić ściankę, którą pokazałem w poprzednim wpisie. Było trochę dopasowywania, ale finalnie wszystko wygląda dobrze. Przykleiłem także jeszcze jedną warstwę burty, przy samym pokładzie. Tutaj również trzeba było sporo popracować nad jej dopasowaniem, aby pokrywała się z dolną krawędzią otworów działowych. Takie dopasowywanie sprawia wiele satysfakcji, kiedy po wielu przymiarkach wszystko fajnie się zmieści.

Zrobiłem kilka zdjęć, pokazujących jak udało się wpasować elementy.

Image

Image

Image

Przykleiłem też od zewnętrznej strony malowania na burtach, ale o tym już kolejnym razem, kiedy będzie coś więcej do pokazania.

Pozdrawiam,
MSB
Awatar użytkownika
MSB
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 Lis 2016, 16:49
Miejscowość: Koprzywnica

 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Stocznia - Modele kartonowe i fornirowe

Użytkownicy On-line

0 użytkowników i 595 gości online