Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

[R] HMS RODNEY 1:200 Dom Bumagi

Dział poświęcony modelarstwu kartonowemu i kartonowo-fornirowemu plus inne techniki pokrewne

Re: [R] HMS RODNEY 1:200 Dom Bumagi

Postprzez tomo11 » 30 Paź 2016, 10:47

Witam ostatnie dni pracowałem nad burtami i imitacją blach, zdjęcia przedstawią stan prac na dziś.
Załączniki
ro14.JPG
ro13.JPG
Awatar użytkownika
tomo11
 
Posty: 19
Rejestracja: 15 Lis 2015, 20:12
Miejscowość: Chorzów

 

Re: [R] HMS RODNEY 1:200 Dom Bumagi

Postprzez tomo11 » 31 Paź 2016, 17:09

Kolejne elementy burt dochodzą, na razie idzie bez problemowo choć na rufie pewnie schody się zaczną ;)
Załączniki
ro16.JPG
ro15.JPG
Awatar użytkownika
tomo11
 
Posty: 19
Rejestracja: 15 Lis 2015, 20:12
Miejscowość: Chorzów

 

Re: [R] HMS RODNEY 1:200 Dom Bumagi

Postprzez tomo11 » 06 Lis 2016, 18:14

Kolejna zdjęcia z budowy, jedna strona burt skończona teraz kolej na drugą stronę ;)
Załączniki
ro19.JPG
ro17.JPG
Awatar użytkownika
tomo11
 
Posty: 19
Rejestracja: 15 Lis 2015, 20:12
Miejscowość: Chorzów

 

Re: [R] HMS RODNEY 1:200 Dom Bumagi

Postprzez tomo11 » 11 Lis 2016, 12:37

Witam, niestety nad Rodneyem zaczęły zbierać się czarne chmury a bardziej nad jego dokończeniem mianowicie już jakiś czas temu zauważyłem małe pęknięcie na kadłubie jednak troszkę to zbagatelizowałem tzn. zalałem cyjanokrylem, wyszlifowałem i poszłem z budową dalej jednak zaczęły się pojawiać niestety kolejne pęknięcia na całej długości kadłuba nie znam powodu tych pęknięć ale jeden z nich na pewno może być taki że coś nie tak pod szpachlą dzieje się z pianką, choć nie miałem nigdy przy innych modelach z tym problemu Bismarck, Akagi, Nagato, stoją do dziś i nic się z nimi nie robi a Bismarck już stoi kilka dobrych lat, Akagi ponad dwa lata.
Prace nad Rodneyem postanowiłem na chwilę obecną zawiesić i odczekać jakiś czas i zaobserwować czy pęknięcia będą dalej postępować, jak nic się więcej nie pojawi pęknięcia zaszpachluję i pójdę z budową dalej jednak jak będą pojawiać się kolejne czego się obawiam nie będzie miało sensu kończyć bo jak dojdę z budową do końca to kadłub może być jednym wielkim pęknięciem a szkoda czasu by budować model tak długi czas a później i tak efekt będzie niezadowalający.
Zdjęcia przedstawiają dwa największe pęknięcia, ale po za tymi naliczyłem jeszcze około 5 drobniejszych.


Na chwilę obecną zajmę się Mazem ale na deski coś z okrętów nowego w najbliższym czasie trafi będzie to albo IJN Taiho albo IJN Mogami
Załączniki
h.JPG
g.JPG
Awatar użytkownika
tomo11
 
Posty: 19
Rejestracja: 15 Lis 2015, 20:12
Miejscowość: Chorzów

 

Poprzednia

Wróć do Stocznia - Modele kartonowe i fornirowe

Użytkownicy On-line

0 użytkowników i 537 gości online