Koga to strona miłośników modelarstwa szkutniczego. Znajdziesz tu wszystko, co jest Ci potrzebne do zbudowania modelu od podstaw. Pochwal się swoją pracą, zapytaj o opinię naszą społeczność, wymień się doświadczeniami. Jak znajdziesz chwilę - spotkaj się z nami w realu albo na shoutboxie. Serdecznie zapraszamy.

ZNOWU K&M

indywidualne relacje z budowy uczestników projektu Karl und Marie

ZNOWU K&M

Postprzez wurcelstock » 09 Maj 2008, 14:06

Witam;

Ciągle zbieram jeszcze materiały dotyczące Azowa i
postanowiłem potrenować nieco budując Karla und Marie.

Zabrałem sie do tego od d...rugiej strony tzn buduję szalupę, a w międzyczasie
przygotowuję listwy na poszycie. Muszę pociąć i ostrugać do odpowiedniej grubości
deseczki z bardzo starych skrzynek po owocach...
Image

Fotki z realizacji zamieszczę wkrótce jak tylko
znajdę przejściówkę do karty pamięci z telefonu komórkowego...
Niestety nie mogę skorzystać z łącza USB, bo software od Ericssona nie pasuje do
mojego systemu operacyjnego...

I tak przy okazji budowy galeasa:
Przeglądałem możliwe dostępne w necie zdjęcia i plany... i nie znalazłem...
Czy to możliwe, że galeasy nie posiadały pomp zęzowych? Jeśli miały je pod pokładem,
to w którym miejscu znajdowały się wyloty? Przy tej skali modelu wypadało by je pokazać ...
Tak myślę...

Tomek
Awatar użytkownika
wurcelstock
 
Posty: 292
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Warszawa-Żoliborz (chwilowo bezdomny)

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez wurcelstock » 09 Cze 2008, 14:40

Pokonałem opór materii i mogę już zrzucać zdjęcia na dysk...
Moja relacja z budowy szalupki K&M siłą rzeczy będzie nieco "post factum".
Ale jeszcze nie skończyłem.

1. Wycięcie i wyszlifowanie kopyta łodzi.
Kopyto jest z uschniętej gałęzi topoli.
Image
Image
A to mój pomocnik. Głównie Zuza wypolerowała kopyto "na gotowo" :)
Image
Image

2. Następnym krokiem było uformowanie na mokro i gorąco szkieletu przyszłej łodzi.
Posłużyłem się listewkami z brzozy. Ścinałem je nożem z lamelki od żaluzji drewnianych IKEA
Technika jaką zastosowałem nie odbiega od prezentowanej w czasie kursu w innych relacjach choćby
tutaj
Nie robiłem więc zdjęć.
Po analizie wielu fotografii i rysunków dostępnych w necie postanowiłem nieco odejść od planów
z kursu. Przede wszystkim zastosowałem szersze/mocniejsze wręgi rozmieszczone rzadziej.
W planach są dwie wręgi pomiędzy konstrukcyjnymi - ja zastosowałem jedną.
Następna różnica polega na tym, że poszycie szalupy robiłem już bez pomocy kopyta.

3. Poszycie jest z "desek" wycinanych z forniru czereśniowego. W pierwszej kolejności dokleiłem do szkieletu kil. Dalej przymocowałem pierwsze deski poszycia, a następnie po zdjęciu tekturowego szablonu - dorobiłem i dokleiłem dziobnicę. Tu popisałem się lenistwem i zamiast profilować dziobnicę wyciąłem jej kształt z szerszej listewki
Poniżej gotowy szkielet i pierwsze deski poszycia
Image
Image
W miarę posuwania się w górę, coraz bliżej krawędzi łódki musiałem docinać deski w formie płaskich półksiężyców. Robiłem tak ponieważ chciałem zachować wklęśnięty kształt łodzi (patrząc z boku), a profilowanie forniru w płaszczyźnie jego przekroju podłużnego jest bardzo trudne... Podobny problem był rozwiązywany identycznie przy budowie
dżonki
Na zdjęciach poszyta łódź bez pawęży.
Image
Image
Image
Na koniec pozostało poszycie rufy/pawęży. Nigdzie nie mogłem znaleźć (nie szukałem też zbyt głęboko) jak poszyć ww elementy... Czy jedną płytą sklejki, czy może deskami ? Zdecydowałem się na deski. Mają tą samą szerokość co deski poszycia, nie są jednak ułożone na zakładkę tylko "na gładko"
Image

5. Zacząłem konstruować elementy wykończenia szalupki. Na zdjęciu wyżej i poniższych przykleiłem już listwy burtowe. Wykonałem je z forniru brzozowego wg sposobu przedstawionego przez P. Romka Sobolewskiego tutaj
Z tego samego forniru wykonałem również deski "pokładu" szalupy. To jest kolejna modyfikacja względem oryginalnych planów. Jak dopatrzyłem sie na zdjęciu w galerii galeasów - deski tego pokładu nie stanowią niezależnej, poziomej płaszczyzny, tylko są nabite na wręgi. Schodzą sie więc pod skosem w kierunku stępki. Inaczej też niż w planach wykonałem podpory pod stopy dla wioślarzy. Na wymienionych wyżej zdjęciach mają one kształt skrzynek, do których przylegają deski pokładu. Tak też je wykonałem w moim modeliku. Pionowe ściany - fornir czereśniowy, poziomy dekiel - brzoza. Zrobiłem też ławki dla wioślarzy. Ponieważ pojedyncza warstwa forniru wydawała mi się za cienka skleiłem ze sobą dwie. Po oszlifowaniu uzyskałem "deskę" o grubości ~1,5mm tj. 4,5 - 5cm w naturze... Taka decha się raczej nie ugnie i nie wymaga podpórki. Dorobiłem również podstawki (dulki?) pod wiosła z drewna bukowego, pochodzącego z patyczka od lodów
Image
Image
Image

Prace nad szalupą trwają nadal. Dorobiłem rozpórki do mocowania ław wioślarskich oraz ławkę sternika/dowódcy. Tu kolejna niezgodność z planami. Postanowiłem, że element ten będzie wyglądał jak na zdjęciu we wspomnianej wyżej w postaci odnośnika relacji P. Zbyszka. Zmodyfikowałem również miejsce połączenia listew burtowych z pawężą łodzi. Wmontowałem tam wsporniki jak na znalezionym w necie zdjęciu:
Image
Tak mi się podoba bardziej ;) Dorobiłem również listwy odbojowe z 1mm grubości paseczka forniru brzozowego oraz "gwoździe w deskach pokładu. Gwoździe wykonałem z cieniuteńkich skrawków forniru czereśniowego wciśniętych w uprzednio wywiercone otwory średnicy 0,6mm
Poniżej wyniki prac:
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

6. Nadszedł czas na inne drobiazgi niezbędne w łodzi np. wiosła.
Trzonki wioseł wstępnie wystrugałem nożem z patyczka do szaszłyków (nie bambusowego!), a następnie"dotoczyłem" za pomocą palców i papieru ściernego (P220 i P500). Później wykonałem skalpelem podcięcie na pióro wiosła. Pióra są z pasków forniru czereśniowego.
Nie wiem, czy to prawidłowo, ale "przymocowałem" pióra do trzonów za pomocą kołków drewnianych (analogiczną metodą do gwoździ pokładu). Piszę, że nie wiem ponieważ nigdzie o tym nie znalazłem informacji. Jednak wiosła przy łódce, którą kiedyś pływałem były właśnie tak skonstruowane...
Proporcje i wielkości poszczególnych elementów, jak i samych wioseł zaczerpnąłem zodpowiedzi P. Budrysa udzielonej P. Paliwiakowi1 w równoległej relacji z budowy K&M
Zrobiłem również pletwę sterową i rumpel (plama pochodzi z nieusuwalnie zabrudzonego obiektywu komórki):
Image
Image
Image

Przede mną najcięższa część pracy tj. metalowe okucia steru i wioseł, łańcuchy (brrr) do zawieszania szalupy (jeden zrobiłem - kawałek widać na zdjęciu) i belki do, których owe łańcuchy są przymocowane.

Tymczasem zdobyłem sklejkę na szkielet samego statku. Wręgi powycinam metodą "na lenia", znaczy nie odrysowuję elementów na sklejce tylko naklejam szablony..
Poniżej rozmieszczone i naklejone elementy szkieletu kadłuba K&M.
Prace trwają, relacja będzie następować sukcesywnie do postępu budowy.
Image
Image

Tomek
Awatar użytkownika
wurcelstock
 
Posty: 292
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Warszawa-Żoliborz (chwilowo bezdomny)

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez mirek » 09 Cze 2008, 17:12

Moim zdaniem to Twoja szalupa jest chyba jedną z lepiej wykonanych w projekcie K&M.
Szalupka czyściutko poklejona i jeżeli reszta czyli cały model K&M tak będzie zrobiona to będzie naprawdę piękny model.
Mnie nie pozostaje nic innego tylko pogratulować ślicznie wykonanej szalupy i oczekiwać na ciąg dalszy.
Pozdrawiam Mirek Rybus
Awatar użytkownika
mirek
 
Posty: 2213
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Łódź

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez Mietek » 09 Cze 2008, 17:53

Witam.

Jak to było u Kubusia Puchatka? - I to jest to co tygrysy lubią najbardziej!

Tylko podziwiać taką robotę. Twoja praca przypomina prace japońców i niewielu modelarzy innych krajów. Dopracowane wszystko do najmniejszego szczegółu. GRATULACJE!!!
Mietek

Image
Awatar użytkownika
Mietek
 
Posty: 81
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Warszawa

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez wurcelstock » 09 Cze 2008, 18:31

Dziękuję bardzo;
Cieszę się ogromnie, że się Wam podoba...
Ale z tymi Japończykami to przesada!

Tomek
Awatar użytkownika
wurcelstock
 
Posty: 292
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Warszawa-Żoliborz (chwilowo bezdomny)

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez wurcelstock » 16 Cze 2008, 14:26

Witam;

Nie mam ostatnio czasu (za późno wracam z roboty - wszyscy w domu śpią), żeby wycinać szkielet , więc dłubię sobie w ciszy... Wydłubałem wiaderko.
We wszystkich źródłach podają, że szalupa musi mieć wiadro... No to... Moje jest z forniru i drucika.
Dno jest dwuwarstwowe. Najpierw wyciąłem kółko z brzozy, na nią nakleiłem "listewki" z czereśni. Potem dociąłem do kształtu i oszlifowałem. Następnie na pasku forniru poprzek włókien przetoczyłem moje kółko, tak żeby zatoczyło pełny obrót, zaznaczając początek i koniec ruchu. Uzyskałem w ten sposób długość boków wiadra. Potem podzieliłem uzyskany odcinek na mniej więcej równe części Istotne jest, żeby liczba listewek była PARZYSTA.
Wyszło ~1,5 mm, co daje jakieś 5 cm w realu. Może być. Fornir pociąłem nożem i przemieszałem listewki.
Dalej było żmudne przyklejanie uzyskanych listewek do brzegu dna i do siebie nawzajem. Posługiwałem sie pincetą i klejem CA. Mniej więcej co drugą delikatnie cieniowałem dłutkiem (po przyklejeniu), żeby uzyskać kształt stożka
Uchwyt wystrugałem iglakiem i papierem ściernym (P500) z wykałaczki, po uprzednim nawierceniu wzdłuż wiertłem 0,6 mm. Odciąłem go od reszty wykałaczki dopiero jak był gotowy.
Kabłąk wiadra jest z drucika stalowego (wyżarzonego). Drucik pochodzi z tasiemek do zawiązywania woreczków śniadaniowych. Mam teraz problem z czego zrobić bednarkę... Taka taśma stalowa do okucia wiadra ma w realu jakieś 2 mm grubości. W skali będzie więc 0,06 mm. Puszka po Coli mogła by być ale jak poczernić aluminium? Nie chcę używać farb. Wymyśliłem więc, że posłużę się kartką czarnego papieru. Zetnę pasek i po namoczeniu w kleju nakleję na wiadro.
Co Szanowni Koledzy o tym myślą?
Image
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
wurcelstock
 
Posty: 292
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Warszawa-Żoliborz (chwilowo bezdomny)

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez Dziadek » 16 Cze 2008, 15:08

w żadnej z przeglądarek ich nie widze nie wiem czemu
Wietrzny Bosman
Dziadek
 
Posty: 361
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: nieistotne

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez Budrys » 16 Cze 2008, 15:27

Nie wiem dlaczego ale ja widzę zdjęcia! Wiaderka niczego sobie, no może tylko 1-no groszówka mogłaby być trochę lepsza!:cheer:. Nie sądzę jednak, że może to być zasługą systemu Linux'owego. :)
Pozdrawiam
Wojciech [Budrys]
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Where there is a will there is a way"
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Awatar użytkownika
Budrys
 
Posty: 577
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Warszawa

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez RomekS » 16 Cze 2008, 17:21

W pracy przeglądałem i były.
W domu "ciemność widzę"
Pewnie jest stary i nowy serwer.
Zależy jak DNS skierują ...tak myślę.
Wszystko się pewnie unormuje jak strona stanie na nowym serwerze.
Awatar użytkownika
RomekS
 
Posty: 3515
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:55
Miejscowość: Toruń

 

O:ZNOWU K&M

Postprzez wurcelstock » 17 Cze 2008, 15:11

Tak jak sobie umyśliłem zrobiłem bednarkę i okucia wioseł z czarnego papieru.
Nasączanie klejem dało metaliczny poblask. Jestem zadowolony z efektu.
Wycinanie szkieletu w toku, podobnie struganie desek poszycia...
Image
Awatar użytkownika
wurcelstock
 
Posty: 292
Rejestracja: 04 Gru 2010, 22:56
Miejscowość: Warszawa-Żoliborz (chwilowo bezdomny)

 

Następna

Wróć do Karl und Marie - Relacje z budowy

Użytkownicy On-line

6 użytkowników i 563 gości online