Ballada o brygu
Poprawiony: środa, 09 listopada 2005 13:17 Wpisany przez Piotr Sarnecki czwartek, 01 września 2005 15:07
sł.i muz. W. Głowacki
| Przypłynął statek do Bordeaux, | a G a | |
| I korców zboża przywiózł sto, | C D e | |
| Kapitan był tam chłop na schwał, | a G | |
| Na dziobie brygu sobie stał, o ho ho, | C E7d | |
| Na dziobie brygu sobie stał. | a G a | |
| Trzy mieszczki przyszły spytać go, | ||
| Po ile sprzeda zboże to? | ||
| Więc chodźcie proszę na mój bryg, | ||
| A targu dobijemy w mig, o ho ho | ||
| A targu dobijemy w mig. | ||
| Skoczyła więc najmłodsza z trzech, | ||
| Wtem w żagle zadął wiatru wiew, | ||
| I statek zaczął fale pruć. | ||
| Żeglarzu, ach zatrzymaj, wróć, o ho ho, | ||
| Żeglarzu, ach zatrzymaj, wróć. | ||
| Prosiła i płakała wciąż, | ||
| Burmistrzem wszakże jest mój mąż, | ||
| A choćby nawet królem był, | ||
| Całował będę cię co sił, o ho ho, | ||
| Całował będę cię co sił. | ||
| Całować będę cię co sił. | ||
| « poprzednia | następna » |
|---|
